MadCatz Dream Pad

Sega Dreamcast

Utworzono: 4 sierpnia 2011
Autor: kolo
Odsłon:

1927

Jako że jestem szczęśliwym posiadaczem dwóch kontrolerów Mad Catz Dream Pad dla konsoli Sega Dreamcast, przedstawiam wam szybkie i subiektywne porównanie ich z padami oryginalnymi.

 

Wygląda odrobinę wygodniej niż pad oryginalny, ale w praktyce poziom wygody uchwytu jest zbliżony. Jak dla mnie sprawa znacznie lepiej wygląda w przypadku gałki analoga – chodzi łagodniej, nie wymaga dodatkowego przyzwyczajania się jak analog Segi. Do tego jest lekko gumowany i to znacznie lepiej niż jest to zrobione na przykład w padach Sony, które po kilku latach grania stają się odrażające w dotyku (albo obdarte z gumy). Odnośnie przycisków – sześć sztuk - cudów nie ma, dodatkowe 2 są traktowane jako cyfrowe duble triggerów. Przycisku programowania turbo nie ruszałem, bo w zasadzie nie miałem po co, więc zbyt wiele na jego temat wam nie powiem. Same triggery – są znacznie krótsze i nie wciskają się tak głęboko jak w oryginale, ogólnie ich jakość wykonania jest zauważalnie niższa niż Segowskiego. Do tego w padzie znajdują się dwa wejścia, na VMU itp. (tylne wejście jest odwrócone w porównaniu z oryginalnym, jak ktoś ma przerośnięty wibrator to może nie pasować), kształtem nieco przypomina pad do Xboxa.

W sumie pad jest całkiem niezły i warto się za nim rozglądnąć, jeśli szczerze nienawidzimy tego oryginalnego. Czasami pojawia się na allegro i nie jest dużo droższy niż oryginalne. Co prawda mój kolega mówił, że ma do nich awersję, bo kiedyś miał takiego „zużytego”, więc możliwe że trochę gorzej sobie radzą z upływem czasu niż Segowskie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ładowanie