Golden Axe Warrior

Awatar użytkownika
setezer
'calkiem niezly gosc'
'calkiem niezly gosc'
Posty: 654
Rejestracja: 2005-12-22, 13:59
Lokalizacja: Borzymin
Kontakt:

Golden Axe Warrior

Post autor: setezer » 2006-06-07, 17:57

Mozna by polemizowac czy aby na pewno to Gaxe Warrior jest ta najlepsza (do tego miana pretenduja rowniez: Sonic The Hedgehog, Golden Axe, Alex Kidd, Asterix, Ecco The Dolphin, Castle Of Illusion, Phantasy Star, Streets Of Rage, Rygar i moze kilka innych), jednak wg mnie to wlasnie "wojownik" zmiata konkurencje (podobne zdanie ma niejaki siudym).

Mamy do czynienia z klonem Zeldy. Schemat rozgrywki niemalze identyczny. Latamy po swiecie podzielonym na ekrany, zwiedzamy labirynty, zbieramy nowe bronie/itemy, ktore wykorzystujemy do odblokowania kolejnych lokacji. Tytul jest znacznie ladniejszy (grafika jest rewelacyjna), grywalniejszy (nie da sie ukryc), ma lepsza fabule i wiecej dodatkow (scenki, wiecej pobocznych "questow"*). Niejaki Death Adder skradl 9krzysztalow i ukryl je w 9 labiryntach, jako waleczny ziomek** krola ruszamy w wielka podroz, ktorej celem jest odnalezienie "blyskotek", bo w innym wypadku swiat stanie sie brzydki i niedobry (wzmozona aktywnosc potworkow). Epicki rozmach zostal u Tolkiena, ale zawsze lepsze to niz fabula z Zeldy I.

Polecam gre z calych sil, jest to jeden z najlepszych tytulow wszech czasow (mocne slowa). Warto kupic nawet za 30zl (ja kupilem od Senshu, ktory to uprzednio nabyl gre od siudyma - teraz on wali w sciane, bo zaluje ze sprzedal).

Zeby nie bylo niejasnosci NIE UWAZAM GAxe warrior za tytul lepszy od Zeldy, to ksiezniczka byla pierwsza, ale GAW jest bardziej dopieszczony/dopakowany (to jakby mowic, ze DOOM I jest brzydki graficznie w porownaniu z DOOM III), trzeba brac pod uwage date wydania.

*- nie wiem czy mozna tak nazwac sciecie drzewa i znalezienie w nim kilku sztuk zlota.
**- tak kiedys gadalo sie na slugi (nie kojarzyc z HipHopem)

shoty:
Obrazek Obrazek
Obrazek Obrazek
Ostatnio zmieniony 2007-07-11, 09:46 przez setezer, łącznie zmieniany 1 raz.

Gimiak
'wieszcz narodowy'
'wieszcz narodowy'
Posty: 2118
Rejestracja: 2005-12-18, 22:55
Lokalizacja: Polska
Kontakt:

Re: Golden Axe Warrior

Post autor: Gimiak » 2006-06-07, 20:25

Hm... ciekawe, tyle, ze tytul mi sie kojarzy z Golden Axe - czyli genialna naparzanka na miecze/topory. Czy ten tytul jest jakos polaczony z G.A. ?

Awatar użytkownika
setezer
'calkiem niezly gosc'
'calkiem niezly gosc'
Posty: 654
Rejestracja: 2005-12-22, 13:59
Lokalizacja: Borzymin
Kontakt:

Re: Golden Axe Warrior

Post autor: setezer » 2006-06-07, 20:58

PEWNIE!
Niejaki Black Adder to gl. boss zwyklych Golden Axe'ow (naparzanki) jak i Warriora.

Sega najpierw zrobila beat'em up, a potem pod wplywem Zeldy I wpadla na pomysl uzycia swiata tej wspanialej gry (mowa o GAxe) w klonie "ksiezniczki". No i mamy, gl. nawiazaniem jest ostateczny boss, no i sredniowieczne klimaty: http://sredniowiecze.zdrowo.info.pl
(GAxe I i II - mam na cartach na MegaDrive 8) , a ty mi tam zalatwiaj w Niemczech GAxe III - only jap).
Ostatnio zmieniony 2014-07-25, 08:22 przez setezer, łącznie zmieniany 1 raz.

soberpl
'wieszcz narodowy'
'wieszcz narodowy'
Posty: 1984
Rejestracja: 2005-12-20, 23:41
Lokalizacja: Zabrze
Kontakt:

Re: Golden Axe Warrior

Post autor: soberpl » 2006-06-07, 22:34

Faktycznie wyglada podobnie jak Zelda musze kiedys zagrac. Co do Golden Axe to gra jest warta chyba kazdych pieniedzy (szczegolnie opcja na 2 graczy i hasla typu : 'ty bierz tych na dole' , 'teraz ja biore smoka' itd. :lol: ), kiedys salon gier ,a teraz w domowym zaciszu :)

Awatar użytkownika
froger3
'wieszcz narodowy'
'wieszcz narodowy'
Posty: 1471
Rejestracja: 2005-12-21, 00:33
Lokalizacja: 3 City / Toronto
Kontakt:

Re: Golden Axe Warrior

Post autor: froger3 » 2006-06-08, 12:45

O wow, nie wiedzialam ze powstal aRPG na podstawie GA.
Graficznie widze ze nawet od pierwszych zeld lepsza, ciekawe jak z muzyka?

Awatar użytkownika
setezer
'calkiem niezly gosc'
'calkiem niezly gosc'
Posty: 654
Rejestracja: 2005-12-22, 13:59
Lokalizacja: Borzymin
Kontakt:

Re: Golden Axe Warrior

Post autor: setezer » 2006-06-08, 13:13

Graficznie widze ze nawet od pierwszych zeld lepsza, ciekawe jak z muzyka?
Grafika znacznie lepsza (wiadomo: SMS sporo mocniejszy od NES'a). Muczynie jest tez swietnie (spytajcie siudyma jak nie wierzycie). Melodia z labiryntu, swietna.

I widzicie jak forum pomaga:), teraz juz wiecie, ze GAxe Warrior warty jest zagrania (i ukonczenia, co wlasnie czynie 3 raz).
Ostatnio zmieniony 2007-07-11, 09:46 przez setezer, łącznie zmieniany 1 raz.

Gimiak
'wieszcz narodowy'
'wieszcz narodowy'
Posty: 2118
Rejestracja: 2005-12-18, 22:55
Lokalizacja: Polska
Kontakt:

Re: Golden Axe Warrior

Post autor: Gimiak » 2006-06-09, 19:43

A czy przypadkiem ta gra nie dostala na jednej ze stron oceny '0'? I komentarzy typu, klan Zeldy, muzyka... do Zeldy sie nie rowna... itp.?

Awatar użytkownika
setezer
'calkiem niezly gosc'
'calkiem niezly gosc'
Posty: 654
Rejestracja: 2005-12-22, 13:59
Lokalizacja: Borzymin
Kontakt:

Re: Golden Axe Warrior

Post autor: setezer » 2006-06-09, 22:15

A czy przypadkiem ta gra nie dostala na jednej ze stron oceny '0'? I komentarzy typu, klan Zeldy, muzyka... do Zeldy sie nie rowna... itp.?
Yep, pisalem chyba Ci o tym. Profesjonalizm niektorych serwisow powala (ja wiem, ze to klon zeldy ale jaki ZARABISTY!). Idac tokiem rozumowania autora tej recki (przez litosc nie bede podawal adresu, ani nicka goscia) to np. Donkey Konga jest do dupu, bo jakies kilkaset lat temu ludzie wymyslili bebny i sobie bebnili (zzrynka!).

Gimiak
'wieszcz narodowy'
'wieszcz narodowy'
Posty: 2118
Rejestracja: 2005-12-18, 22:55
Lokalizacja: Polska
Kontakt:

Re: Golden Axe Warrior

Post autor: Gimiak » 2006-06-10, 14:03

setezer pisze: Yep, pisalem chyba Ci o tym. Profesjonalizm niektorych serwisow powala (ja wiem, ze to klon zeldy ale jaki ZARABISTY!). Idac tokiem rozumowania autora tej recki (przez litosc nie bede podawal adresu, ani nicka goscia) to np. Donkey Konga jest do dupu, bo jakies kilkaset lat temu ludzie wymyslili bebny i sobie bebnili (zzrynka!).
Kurna, zapodaj jeszcze raz. :) Ale tak po cichu, pewno i tak nikt nie bedzie czytal tych wpocin ;)

Awatar użytkownika
setezer
'calkiem niezly gosc'
'calkiem niezly gosc'
Posty: 654
Rejestracja: 2005-12-22, 13:59
Lokalizacja: Borzymin
Kontakt:

Re: Golden Axe Warrior

Post autor: setezer » 2006-06-11, 08:13

Pogrubione to moje komentarze:
Do dzisiejszego tytulu podszedlem z duza radoscia: kolejny rpg Segi wydany w czasach dominacji wielkiego N. Cieszylem sie tym bardziej, ze gdy odpalilem gre powitalo mnie intro skladajace sie ze statycznych obrazkow i opowiesci o wojnie gigantow ze starszymi (Elders). Mysle sobie fajnie, odpalam gre, wpisuje imie i... i zaczynam szukac noza, tylko juz sam nie wiem co mam z nim zrobic: zadzgac sie czy rozwalic monitor. [nie ma to jak grac na org. konsoli -_-] Na moje szczescie pod reka byl tylko olowek, ktory pozostawil latwo scieralny slad na obudowie monitora. A dlaczego przeczytacie juz za moment.

Fabula:
W starozytnych czasach rasa gigantow zbuntowala sie przeciwko radzie starszych, wywolalo to dluga wojne w ktorej zwyciezyli ludzie wspomagani przez bohatera dzierzacego zloty topor, podarunek od Thora - boga gromow. Lata minely, panowal pokoj rzadzil dobry krol posiadajacy gemy magii, ktore odpowiadaly za odpowiednie zywioly i chronily go przed zakusami jednego z rasy gigantow pragnacego wywolac kolejna wojne. Na dworze dobrego krola znalazl sie zdrajca, jeden z ministrow krola, ktory wykradl mu gemy i zaniosl do najwiekszego z wrogow krola, zaglada wisi wiec w powietrzu i w tym momencie wkraczamy my. Tak mniej wiecej zarysowuje sie historia opowiedziana w intro gry.

Rozgrywka: czyli przypowiesc o profanacji
Dobrze ze olowek jedyna ostra rzecz zostal odrzucony w bok, bo jak to pisze to drza mi rece, a sciegna sztywnieja, pomyslicie sobie: "moj Boze ale to musi byc kaszaniasta gra!". [nie ma to jak wyciagac wnioski po pierwszej sekundzie gry] Wrecz przeciwnie, gra jest calkiem dobra i udana, szkoda tylko ze ktos juz wczesniej ja zrobil. Jesli popatrzyliscie na screeny to mogliscie pomyslec: "co za idiota wzial screeny z Zeldy!". [faktycznie, jestes idiota] No niestety nie bylo pomylki, a opisywana dzis gra jest totalna zzynka z produktu Nintendo, wszystko jest praktycznie identyczne, nawet tarcza trzymana w lapach naszego ludzika wyglada identycznie. Zasady tez podobne: walka jak w Zeldzie - podchodzimy do przeciwnika i ciach, tak samo jak w Zeldzie gdy wybijemy wszystkich w jednej planszy moga pojawic sie tajne schody do jakiegos sklepu, identycznie tez musimy powlazic do jakichs zabudowan by po przejsciu labiryntu walczyc z bossami... plakac mi sie chce nawet nie ma co opisywac, bo kazdy kto gral w Zelde od razu bedzie wiedzial o co chodzi, a ten kto nie gral to niech wybierze jednak Zelde przynajmniej pogra sobie w oryginal.

Grafika:
Powinienem wpisac jedno slowo: Zelda, po czym przejsc do kolejnego punktu. Wystarczy popatrzec na screeny, nie sadze by ktos mogl nie wpasc na to od kogo "pozyczono" pomysl na te gre: ot cala filozofia: wziac sprzedajna gre, wymienic postac (choc nie do konca, bo tarcza zostala), dac inne potworki, dorobic jakas fabule i modlic sie by nikt sie nie zorientowal. A w skrocie grafika jest posrednia miedzy pierwsza Zelda na Nesa a trzecia na Snesa. [grafika jest znacznie lepsza niz w zeldzie]

Muzyka:
Pomimo bolu wynikajacego z zaciskania zebow bylem w stanie stwierdzic, ze muzyka jest taka jak w wiekszosci produkcji z tego okresu, czyli wyjatkowo niemelodyjna. [sam jestes niemelodyjny] Koniec kropka.

Podsumowujac:
Jestem jedynie ciekaw czy w zwiazku z ta gra nie bylo jakiejs afery, no bo tak oczywista zzynka nie mogla przejsc bez echa... ale stare dzieje, zapomnijmy ze ten tytul w ogole istnieje. [LOL] Gra dostaje u mnie najnizsza mozliwa ocene i to do tego z minusem;) i chyba nie ma watpliwosci za co, a jakby byly to napisze: za oczywista probe dorobienia sie na sukcesie jednej z najbardziej rozpoznawalnych postaci Nintendo. A tak gdybym nie znal Zeldy spokojnie gra dostalaby cos w okolicach 3+ [tak, yhm]

Moja ocena: 1-/6
Chamsko, ale noz mi sie w kieszeni otwiera jak czytam tak subiektywne recki, oparte na niewiedzy, graniu na emulatorze i zyciu w niewiedzy.

Gimiak
'wieszcz narodowy'
'wieszcz narodowy'
Posty: 2118
Rejestracja: 2005-12-18, 22:55
Lokalizacja: Polska
Kontakt:

Re: Golden Axe Warrior

Post autor: Gimiak » 2006-06-11, 23:04

Wrecz przeciwnie, gra jest calkiem dobra i udana, szkoda tylko ze ktos juz wczesniej ja zrobil.
Dlatego wlasnie gra dostala "1-". _-_

Jakos ta niewiedza kojarzy mi sie z haslem: "Zrobila ja niezbyt slawna firma Hal Laboratory." [chodzi o gre: Kirby and the Amazing Mirror ] :mrgreen:
Moze ktos rozpozna powyzsze zdanie.

Awatar użytkownika
setezer
'calkiem niezly gosc'
'calkiem niezly gosc'
Posty: 654
Rejestracja: 2005-12-22, 13:59
Lokalizacja: Borzymin
Kontakt:

Re: Golden Axe Warrior

Post autor: setezer » 2006-06-12, 13:11

Jakos ta niewiedza kojarzy mi sie z haslem: "Zrobila ja niezbyt slawna firma Hal Laboratory." [chodzi o gre: Kirby and the Amazing Mirror ] Mr. Green
Moze ktos rozpozna powyzsze zdanie.
Yep, nasz ulubieniec czyli chili. Ech... Nie chce tutaj mowic, ze sam jakos profesjonalnie recki pisze, ale choc troche sie do nich przykladam. Takim panom mozemy podziekowac.
Ostatnio zmieniony 2007-07-11, 09:47 przez setezer, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Blackie
'normalnie deBesciak'
'normalnie deBesciak'
Posty: 887
Rejestracja: 2006-02-06, 12:36

Re: Golden Axe Warrior

Post autor: Blackie » 2006-06-12, 18:24

Oho, krytykuje to osoba, ktora wypocila "genialna" recke Metroida robiac bledy merytoryczne i skladniowe ; > Nie, zebym sie czepial (nie, wcale) ; >
He only went so far as the subconscious.

Awatar użytkownika
setezer
'calkiem niezly gosc'
'calkiem niezly gosc'
Posty: 654
Rejestracja: 2005-12-22, 13:59
Lokalizacja: Borzymin
Kontakt:

Re: Golden Axe Warrior

Post autor: setezer » 2006-06-12, 19:03

Ok, Meta Ridley - Ridley.

Zreszta niewazne.

Awatar użytkownika
Blackie
'normalnie deBesciak'
'normalnie deBesciak'
Posty: 887
Rejestracja: 2006-02-06, 12:36

Re: Golden Axe Warrior

Post autor: Blackie » 2006-06-12, 19:56

No, nie tylko. Ale ok, widze, ze nie masz ochoty ciagnac watku dalej (w sumie to i po co).
He only went so far as the subconscious.

ODPOWIEDZ