The Legend of Zelda: Breath of the Wild

Awatar użytkownika
M-Chan
'czasem cos napisze'
'czasem cos napisze'
Posty: 443
Rejestracja: 2012-07-17, 10:25
Lokalizacja: Rougetsu Island

Re: The Legend of Zelda: Breath of the Wild

Post autor: M-Chan » 2017-03-06, 08:18

Ja jestem zainteresowany bo czekam na ten tytuł od pierwszych zapowiedzi, ale ogłoszone dodatkowe lochy w DLC skutecznie ostudziły mój zapał, mam nadzieję, że jeżeli Nintendo przejmuje już takie praktyki od konkurencji to przejmie i te dobre i wyda tą grę jako GOTY ze wszystkimi DLC, chętnych pewnie nie zabraknie. Oczywiście mam świadomość, iż jeżeli taka sytuacja nastąpi to tylko w przypadku wersji na Switcha, ale Switcha pewnie i tak kupię z czasem, jeżeli tylko Nintendo nie zafunduje nam powtórki z rozrywki jak w przypadku WiiU.
Co do ceny to wydaje mi się, iż wersja WiiU z czasem zyska na wartości bo nakład pewnie zbyt pokaźny nie jest, a i sama konsola ma szanse niebawem stać się kolekcjonerską perełką razem ze swoją niewielką biblioteką. Co do wersji na Switcha to mam nadzieję, że jak w przypadku każdego innego hitu produkowanego na większą skalę z czasem ceny naturalnie spadną, tak jak hitów konkurencji i w tym akurat przypadku, nakład nie pozwoli handlarzynom zrobić tego co zrobili z np. Project Zero 5 na WiiU o czym już wspomniał Storms (teraz to i po 399 niektórzy próbują wciskać, a w Gliwicach to pewnie i po 1000 chodzi ;)).

Adonolam
'doskakuje do klawiatury'
'doskakuje do klawiatury'
Posty: 83
Rejestracja: 2017-01-05, 13:49
Lokalizacja: Bemowo

Re: The Legend of Zelda: Breath of the Wild

Post autor: Adonolam » 2017-03-06, 08:30

To jest tak jak sie czyta kilka watkow i chce się odpisać nie patrzac gdzie.

Rafi
'wieszcz narodowy'
'wieszcz narodowy'
Posty: 1404
Rejestracja: 2010-06-29, 14:28
Lokalizacja: Toruń
Kontakt:

Re: The Legend of Zelda: Breath of the Wild

Post autor: Rafi » 2017-03-31, 07:47

Skończyłem grę po 50 godzinach z hakiem. Zrobiłem sporo shrinów, pobawiłem się w wykonywanie zadań pobocznych, zdobyłem master sword i postanowiłem zmierzyć się z Ganonem. Sądziłem, że po walce będę mógł kontynuować rozgrywkę, bo dalej chciałem zagłębiać się w tajniki Hyrule, ale trochę się przeliczyłem. Szkoda, że pomimo świetnego sandboxa Nintendo zamknęło grę w klatce i uniemożliwiło dalszą rozgrywkę. Rozumiem, że można poczekać z walką i grać do woli, ale to takie sztuczne przedłużanie końca. Zdaję sobie sprawę z tego, że w Zeldach zawsze tak było, ale BotW ma na tyle duży rozmach, że gra aż się prosi o dalszą eksplorację. Przy ostatnim zapisie pojawiła się gwiazdka. Wiecie co to może oznaczać? Strzelam, że gra przez tą gwiazdkę chce zakomunikować graczowi, że ukończył on wątek główny, ale całość i tak wczytuje się przed walką.

Może kiedyś skuszę się na DLC, bo ciągle mi mało, ale nadal uważam, że będzie to trochę sztuczne, bo przecież koniec już poznałem, a gra i tak będzie udawała, że Ganon nadal istnieje.

ramzes64
Redaktor
Redaktor
Posty: 4149
Rejestracja: 2006-02-26, 01:50
Lokalizacja: Koszalin
Kontakt:

Re: The Legend of Zelda: Breath of the Wild

Post autor: ramzes64 » 2017-04-02, 13:16

Ja mam na liczniku 69h i jestem chyba w 1/4 gry ... zwiedzam.

Nie planuje isc do zamku, jak nie zobacze wszystkiego, nie porywam sie na atak i taka forma rozgrywki mi odpowiada. To jest przygoda, odkrywam kazdy kawalek swiata, lokacje, uksztaltowanie terenu. Jak widze jakas gorke, to musze ja obiec na okolo. Czesto nie uzywam konia, bo i tak z niego schodze aby sie gdzies wspiac... koniem to mozna sie przemieszczac jak juz sie pozna wszystko.... ale to i tak pozniej uzywam skrotu do przemieszczania - teleportu.
Czesto z drugiej strony skały coś jest ukrytego, skrzynia, jakieś skały które można wysadzić i odkryć jaskinie, lub po prostu Koroka. Zbieram minerały, biegam i wysadzam kryształy...

Myslalem ze gra na 200h... ale wydaje mi sie ze na dluzej. Z drugiej strony robie sie silniejszy, nie boje sie juz Guardianow... mam je oznaczone na mapie, te ktore omijalem. Pozniej do nich wroce i pokaze kto tu rzadzi. Świetna gra!

Ukształtowanie terenu / rzeźba terenu - jest pięknie. Świat żyje, pomysły na zakopane świątynie, schowane za wodospadem, zadania na odnalezienie świątyń... RE WE LA CJA... jest tu dużo do roboty... i nawet jak widze jakiś głaz/punkt w jeziorze - w których może być Korok - to też przestaje biec dalej tylko musze go odblokować.

Tak - liże ściany, tak nawet jeśli za zebranie Koroków nie dostane nic konkretnego - to jednak chce zrobić jak najwięcej podczas gry, a nie po jej skończeniu. Jak przechodze obok stawu/morza/rzeki.... sprawdzam czy nie ma tam ukrytej skrzyni i uruchamiam magnes.... mówiąc krótko

Bawie sią tą grą, a nie tylko przechodze ją / zaliczam.

Co do DLC to zastanawiam się nad jednym. Ja teraz liże ściany... jeśli DLC to będzie jakaś historia nałożona na ten świat - to to będzie po prostu jakiś quest... nie bede juz zwiedzal, więc straci dla mnie po prostu grywalnosc. Zaliczyc zadanie i koniec... Jeszcze nie wiem jak oni to rozwiążą... ale też tryb HERO raczej nie jest dla mnie. W żadnej z Zeld nie grałem w tym wyższym trybie, wiec tu jesli gra jest tak dluga, to drugiego podejscia nie zrobie. Z jednej strony chcialbym, ale z drugiej nie wiem, czy to DLC będzie dla mnie interesujące.

Ale co do gry podstawowej - POLECAM!
Professional N I N T E N D O Game Tester - od 1998r.

ODPOWIEDZ