Hotel Dusk: Room 215

Nintendo DS

Utworzono: 7 kwietnia 2012
Autor: Chrno
Odsłon:

1700

Mówi się iż prawdziwe obliczę człowieka ujawnia się w najmniej spodziewanym miejscu i sytuacji. W tym przypadku w Hotelu zapomnianym przez świat i rzekomo jednym pokoju spełniającego życzenia. Wszystko to w recenzji Hotel Dusk: Room 215 na Nintendo DS.

Nowy Jork, piątek 24 Grudnia 1976 roku, 89-ty okręg nowojorskiej policji. Właśnie dowiedziałem się, że mój partner i zarazem najlepszy przyjaciel Brian Bradley, wbił nóż w naszą przyjaźń oraz zrujnował całą operację prowadzącą do złapania grupy przestępczej o nazwie „Nile”. Zszokowany i zdezorientowany odnajduje go na przystani. Próbując zatrzymać Briana usiłuje dowiedzieć się dlaczego to zrobił…ten milcząc odwraca się na chwilę w moją stronę po czym próbuje wskoczyć do zatoki Hudson... oddaje strzał w jego kierunku... kula trafia Bradleya, gdzie ten wymawia tylko jedno słowo... „Mila”... po czym wpada do wody.

Los Angeles, piątek 28 Grudnia 1979 roku, budzę się z krzykiem... od tamtego nieszczęsnego dnia minęły już 3 lata. Nazywam się Kyle Hyde, po odejściu z policji przeniosłem się do Los Angeles gdzie pracuje dla firmy zwanej „Red Crown” zajmującej się handlem obwoźnym, której szefem jest Ed, stary przyjaciel mego ojca. Jako jedyny wie, że dalej szukam mojego partnera. Zwykle praca w „Red Crown” to przeciętna robota „od drzwi do drzwi”, jednak prawda jest taka, iż Ed przyjmuje na boku zlecenia w celu odnalezienia rzeczy, które nie chcą zostać znalezione, czasami i ja pomagam.

Po ciężkiej nocy z wielkim kacem męczącym moją głowę, mam za zadanie pojechać do starego Hotelu, co nosi nazwę „Dusk” oddalonego o jakieś 30km od Los Angeles. Wydawałoby się, iż będzie to nudna rutynowa robota gdyby nie to, że pół roku wcześniej niejaki Kyle Hyde nocował już w owym miejscu. Nie chce w to wierzyć, ale... Brian... czy to możliwe? ... Czy to byłeś ty? ...

Tak przedstawia się początkowo historia związana z tytułowym Hotel Dusk. Czym w sumie jest ta gra? Jest to kryminalna powieść – przygodówka point & click w nowym stylu zapoczątkowanym na DS’ie. Po przeczytaniu pierwszych dwóch akapitów można się domyśleć, iż akcja toczy się w końcowych latach 80-tych XX wieku. Nasz bohater Kyle Hyde pomimo schowania swej odznaki do szuflady, dalej poszukuje swego zaginionego przyjaciela.

Gra przedstawiona jest w dwóch formach: 2D i 3D, najczęściej dotykowy ekran służy jako mapka w 2D, z której to kierujemy naszym protagonistą lub wykonujemy różnego rodzaju czynności. Górny ekran ukazuje zwykle cały świat w 3D z oczu naszego bohatera, dzięki temu mamy lepszy podgląd na otaczające nas obiekty. Nie mogę zapomnieć również o tym, iż DS’a trzymamy niczym książkę lub notes, gdzie gra przed rozpoczęciem rozgrywki prosi nas o podanie czy jesteśmy lewo czy też prawo ręczni.

Całość polana jest niekonwencjonalnym połączeniem stylu Noir z lat 70-tych ze wschodnim stylem Japońskiego komiksu z lat 80-tych i 90-tych. Owocuje to naprawdę dojrzałym klimatem, tym bardziej gdy spostrzeżemy iż tła są w pół wykończone i ręcznie rysowane z porozrzucanymi tu i ówdzie obiektami 3D tj. meble, obrazy, lampy itp. Oczywiście taki styl w konwencjonalny sposób nie mógłby zostać osiągnięty, dlatego ekipa Cing wykorzystała technikę zwaną „Rotoskopia”. Jest to sposób tworzenia animacji polegająca na nakładaniu na siebie i kolejnym wyświetlaniu pojedynczych warstw obrazu. Owa technika jest bardzo czasochłonna, lecz jej efekty są zdumiewające.

Oczywiście nasz bohater to nie jedyna postać w całej tej kryminalnej otoczce. Hotel Dusk może pochwalić się jedną z najbardziej żywych grup charakterów stworzonych na potrzeby gier video, zwłaszcza iż większość z nich to prawdziwi aktorzy. Postacie są bardzo żywe, naturalne, a przede wszystkim normalne. To tak jakbyśmy my sami pojechali do jakiegoś malutkiego Hotelu i spotkali innych gości z różnych pokoi czy też właściciela owego kurtortu, pokojówkę etc.

Wspominałem też, że jest to nowy rodzaj przygodówek, i sądzę że nie pomyliłem się co do tego. Cing to mistrzowie owego gatunku, dzięki możliwościom DS’a w postaci dotykowego ekranu, mikrofonu oraz pary wyświetlaczy, developerowi udało się stworzyć całą masę prostych acz nieszablonowych mini-gierek ukrytych pod postacią codziennych czynności w naszym życiu. Dobrym tego przykładem jest notes w którym to zapisujemy wszelakie poszlaki znalezione w grze, daje to niesamowitą frajdę z obcowania z owym tytułem, przy czym dodatkowo uświadamia nas iż twórcy nie traktują gracza jakby miał IQ poniżej 30. Potwierdza to chociażby możliwość pójścia na skróty, z różnymi łamigłówkami, choć muszę uprzedzić, że każdy egzemplarz gry generuje losowo różnego rodzaju liczby i szyfry, żeby zachęcić gracza do uruchomienia szarych komórek, a nie korzystać z guide’ów w Internecie.

Podobnie ma się rzecz z poszczególnymi rozmowami z NPC’ami w których to można dowiedzieć się ważnych dla fabuły szczegółów. Nie dość że inni goście nie są wylewni to jeszcze za zbytnią ciekawość oraz nagabywanie innych gości można zostać wyrzuconym z Hotelu.Wyszło to bardzo naturalnie, co tylko dodaje smaczku całej rozgrywce.

Patrząc na całość z technicznego punktu widzenia to muszę rzec, że gra nie wyciska siódmych soków od strony graficznej. Nie każdemu może przypaść do gustu widok rozpikselowanych sprite’ów postaci lub przedmiotów na ekranie gdy otoczenie generowane jest w 3D, tu akurat wina leży po stronie DS’a z brakiem rozmycia tekstur oraz niskiej rozdzielczości, gdzie szczegółowe obiekty na tym cierpią. To samo tyczy się w sporadycznych momentach wskaźników na mapce. Jednak jak dla mnie to odosobnione przypadki, bo i tak najczęściej gra skupia się na różnych rzeczach w osobnych ekranach, a w tym przypadku to na pewno górna półka możliwości graficznych owego handhelda.

Pochwalić na pewno można wszelakie udźwiękowienie, od muzyki po efekty dźwiękowe typu otwierania drzwi, tłuczenia szkła etc. Motywami muzycznymi przewodzą oczywiście Jazz i Blues, czyli ikona tamtego okresu, choć również da się usłyszeć bardziej stonowane i poważne fortepianowe sample dobrze oddające nastrój określonych scen.

Na poziom trudności gry raczej nikt nie powinien narzekać. Gra sama się nie przejdzie, a dobra znajomość języka angielskiego jest jak najbardziej wskazana, tym bardziej iż postacie używają slangu i słownictwa stosowanego właśnie w latach 70-tych i 80-tych. Z pomocą przychodzą momenty końcowe każdego rozdziału w grze (jest ich ok. 10/11), w których to Kyle próbuje ułożyć sobie wszystko czego dowiedział się w danym etapie. Pozwala to na łatwe zapamiętanie kluczowych elementów związanych z fabułą itp.

Oczywiście świat cały czas piękny nie jest. W Hotel Dusk również pojawiła się mała skaza w postaci nadmiernego zastosowania stylusa, mianowicie chodzi o przejmowanie od kogoś przedmiotów czy otwierania drzwi. Rozumiem że do pokoi innych gości tak bez kultury wejść nie można, ale podobnie mamy nawet z drzwiami przejściowymi do innego korytarza, gdzie co rusz pojawia się animacja aby zapukać lub złapać za klamkę. Czasami potrafi to zirytować. Również pomijając fakt iż gra taka krótka nie jest jakby się mogło wydawać (przeważnie jest to od 6 do 11 godzin w zależności od znajomości języka i tego czy ktoś skupia się aby jak najszybciej przejść grę) tak rekordów popularności w kwestii „replayability” to owy tytuł nie pobije. Najzwyczajniej w świecie brakuje znaczących zmian w rozgrywce czy fabule. Odnosi się to tylko do odpowiadania w inny sposób na różne pytania, czy zdobycia dodatkowych fantów w grze.

Podsumowując Hotel Dusk: Room 215 jest kolejnym świetnym tytułem w bibliotece gier stworzonych przez doświadczonego na tym polu developera Cing (odp. za Another Code: Two Memories). Śmiało mogę rzecz, iż pomysłami i intuicyjnym sterowaniem przebija nawet Nintendo. Dla fanów starych przygodówek point & click jest to tytuł wart sprawdzenia, a osobom lubującym się we wszelakich kryminałach gry chyba polecać nie muszę i mam nadzieje zaraz zobaczyć was z własnym nowym egzemplarzem.

 

Ocena ogólna 8,3

Autor: Chrno

Grafika 80%

Dźwięk 90%

Grywalność 80%

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ładowanie