Mario Party 3

Nintendo 64

Utworzono: 15 stycznia 2007
Autor: Axi0maT
Odsłon:

2159

Przedstawiam wam trzecią i ostatnią część trylogii Mario Party która ukazała się na konsolę Nintendo 64. Zasady są identyczne jak w dwóch poprzednich częściach, więc tych którzy nie wiedzą o co chodzi zapraszam do recenzji Mario Party , a w poniższym opisie skupię się głównie na różnicach pomiędzy grami.

Rozgrywka
Pierwsze co widać po włączeniu gry to zmiana dzięki której wielu graczy odetchnie z ulgą. W końcu chociaż częściowo rozwiązano problem z zapisem stanu gry. W tej części mamy do dyspozycji trzy niezależne sloty dla różnych graczy (i po włączeniu gry przystępujemy właśnie do opisania slotów). Wciąż każdy może zapisać tylko jeden stan gry, ale używając niezależnych plików nikt nikomu nie przeszkadza. Sama gra zaczyna się nieco nietypowo bowiem do wyboru mamy dwa tryby: Story Mode i Party Mode czyli standardowa rozgrywka znana z poprzednich części.

W trybie Story Mode pokrótce wyjaśniona zostaje sytuacja, dlaczego wszystko stało się nagle płaskie jak papier i okazuje się że musimy zagrać na wszystkich kolejnych planszach aby skompletować zestaw znaczków. Niby nic wielkiego, ale może cieszyć, że ktoś w końcu bardziej pomyślał o pojedynczych graczach i zaoferował im cos więcej niż dotychczas.

Party Mode to tryb znany z poprzedniej części. Na początku lądujemy przed zamkiem gdzie mamy do wyboru: Battle Royal Map, Mini Game Room, Duel Map, Princess Peach’s Castle (gdzie zmienimy ustawienia gry).

Zacznę może od Duel Battle który jest absolutną nowością, i w którym to musimy wykazać się nie zręcznością jak to zazwyczaj w przypadku gier z Mario bywa, a strategią i odrobiną logicznego myślenia. Widać, że Paper Mario odbił swoje piętno na tej grze bowiem, przyjdzie nam toczyć bitwy rozstawiając odpowiednio naszych partnerów (a jest ich trochę m.in. Koopa, Gomba, Boo, Whomp i sporo innych), a następnie wykorzystując ich do ataku lub obrony (w zależności od różnych parametrów postaci: Attack, Stamina i Salary). Ten tryb rozgrywki może niektórym się podobać, choć musze przyznać, że jakoś nie wzbudza większych emocji przy standardowej rozgrywce w gronie znajomych.

Wróćmy jednak do sedna rozgrywki które obecnie kryje się pod nazwą Battle Royal Map. Oczywiście trzeba wspomnieć o tym, że w końcu pojawiły się dwie nowe postacie i teraz mamy do wyboru: Mario, Luigi, Peach, Yoshi, Wario, Donkey Kong, Waluigi i Daisy. Nie wiedzieć czemu dwie ostatnie postacie dostępne są tylko w standardowej rozgrywce na planszach w trybie Battle Royal Map.

Na początku dostępnych jest 5 plansz: Chilly Waters, Deep Bloober Sea, Spiny Desert, Woody Woods, Creepy Cavern, a do odblokowania pozostaje jedna ukryta: Waluigi's Island. Plansze utrzymane są w podobnej konwencji jak w Mario Party 2 , ale wydaje się, że poprawie uległa szata graficzna. Tło jest jakby wyraźniejsze i jeszcze bardziej dopracowane, a więc tutaj kolejny plus dla gry. Dużą zmianą jest to, że możemy na starcie przyznać słabszym graczom gwiazdki. Dla tych którzy lubią wyzwania będzie to niewątpliwie ciekawa opcja, bo pozwala się to „poznęcać” nad ciamajdami, którzy mając nawet po 3 gwiazdki jeszcze przed rozpoczęciem gry, potrafią zakończyć ją z pustym kontem. Zmianie uległo również ustalanie ilości tur rozgrywki. Nie jesteśmy już skazani na domyślną liczbę rund (20, 35, 50). Teraz możemy sami wybrać tyle ile nam odpowiada i bawić się do woli. W końcu gdy trafimy już na planszę, zauważymy że sprzedającym gwiazdki nie jest już Toad, a Millenium Star (dość specyficzna „postać”). Skoro jesteśmy przy ogólnikach to warto wspomnieć o rozszerzonych opcjach rozgrywki dzięki czemu możemy teraz zwiększyć/zmniejszyć prędkość przemieszczania się postaci po planszy, oraz ograniczyć liczbę losowanych mini-gier tylko do tych łatwiejszych (dobre dla początkujących). W samej grze ulgę przynosi poprawa zdarzeń, które są wywoływane po zakończeniu ruchu na polach ze znakiem zapytania. Teraz wprowadzono cos o nazwie "Action Time" gdzie przy odrobinie umiejętności uda się uniknąć przykrych niespodzianek - dzięki temu mamy większy wpływ na to co się dzieje z naszą postacią, a nie tylko poddawać się ślepemu losowi w czasie rzutu kostką. Sama rozgrywka zyskała na kolorycie bowiem rozszerzono maksymalną ilość posiadanych przedmiotów do aż trzech.. Jest to tyle zaletą co i wadą, bowiem gracz z odrobiną rozumu od razu pojmie, że to właśnie w nich tkwi siła i dzięki nim można wręcz zmiażdżyć przeciwników. W pewnym momencie gra sprowadza się już nie do zdobywania gwiazdek a do zdobywania przedmiotów, bowiem ten kto ma ich więcej, może po prostu w krótkim czasie zdobyć gwiazdkę znajdującą się na planszy lub przeszkodzić innym w jej zdobyciu, ale co najważniejsze – taki gracz będzie mógł bardzo szybko oskubać swoich przeciwników do przysłowiowych skarpetek. Warto dodać, że samych przedmiotów jest też o wiele więcej niż w Mario Party 2, a dodatkowo są one dość tanie przez co asortyment gnębienia wrogów jest szeroki, co ucieszy wszelakich sadystów.

Największe zmiany dotyczą mini-gier bowiem wszystkie bez wyjątku są całkowicie nowe.
Wykonane są wyjątkowo starannie z dbałością w najdrobniejsze szczegóły audiowizualne. Szkoda tylko, że pokaźna ich część jest na żenująco niskim poziomie grywalności. Nie ma co ukrywać, że pewna grupa gier sprawia wrażenie nieprzemyślanych. Nie odgrywa w nich roli spryt, technika czy doświadczenie gracza, a jedynie zbieg okoliczności. Jest to wyjątkowo denerwujące kiedy na rundę lub dwie przed końcem gry, trafiamy bitwę, która okazuję się czystą loterią. Ranking może odwrócić się do góry nogami w każdej chwili i najgorsze jest to, że tak naprawdę nie mamy na to żadnego wpływu. Znajdziemy również kilka gier które mają formę quizu (bez podstawowej znajomości języka obcego nie będzie łatwo) szkoda tylko, że komputerowi (czy jak kto woli konsolowi) gracze odpowiadają tak szybko, że żywy gracz nie zdarzy przeczytać nawet jednej linijki tekstu z pytaniem. Pomijając tych kilka jakże przykrych wpadek, można śmiało powiedzieć, że reszta gier jest całkiem dobra.

Oprawa graficzna
Grafika jest zdecydowanie lepsza niż w poprzednich częściach. W końcu ktoś się postarał i odwalił kawał porządnej roboty. Wszystko jest bajecznie kolorowe i dodatkowo zadbano w końcu o szczegóły. Obiekty są dopracowane i zdecydowanie bardziej skomplikowane nie są już to tak banalne zlepki polygon’ow jak dotychczas. Co prawda wiele elementów jest zupełnie płaskich co niewątpliwie zostało zapożyczone z Paper Mario, ale tworzy to swoisty klimat gry przez co zyskuje ona wyjątkową atmosferę.

Oprawa dźwiękowa
Tu nastąpiła niewielka poprawa bowiem wydaje się, że dźwięk jest nieco czystszy i wyraźniejszy. Cała reszta utrzymana w jak najlepszej konwencji podkreślając to co dzieje się na ekranie.

Podsumowanie
Gra prezentuje całkiem przyzwoity poziom. Szkoda że twórcy gry poszli głównie w kierunku poprawienia oprawy audiowizualnej. Starano się co prawda wykluczyć wady które pojawiły się w poprzednich częściach, ale wydaje się że przesadzono szczególnie z przedmiotami. Całkowita wymiana mini-gier również nie wyszła na dobre bo w ten sposób oprócz świetnych pozycji trafiło się kilka naprawdę słabych.
Warto podkreślić, że dla kolekcjonerów gra Mario Party 3 stanowi dość smakowity kąsek, ponieważ jest to ostatnia gra w wersji PAL jaka ukazała się w Europie na konsole Nintendo 64. Kontynuację tej znakomitej serii znajdziecie na konsoli GameCube (części 4-7), oraz na Nintendo Wii (już wkrótce 8 część).

Na sam koniec jeszcze mała wzmianka o wersjach językowych gier z serii Mario Party. Wiele osób uważa, że pojawiły się jakieś niezależne wersje językowe: angielska, niemiecka, francuska i inne. Dementując te pogłoski chciałbym po raz ostatni dobitnie podkreślić że na rynek europejski w systemie PAL wydano TYLKO JEDNĄ WERSJĘ WIELOJĘZYCZNĄ. Aby zmienić język na dowolny inny wystarczy podczas włączenia konsoli przytrzymać przycisk A w pierwszym padzie. I to by było chyba wszystko co mam do powiedzenia w tej kwestii.

Ocena ogólna 7.7

Autor: Axi0maT

Grafika 80%

Dźwięk 80%

Grywalność 70%

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ładowanie