Mario's Tennis

Virtual Boy

Utworzono: 28 listopada 2013
Autor: tbxx
Odsłon:

994

Zagrajmy w tenisa, tenis jest fajny – zawołał Mario do reszty ferajny. A jak tenis, to najlepiej taki w 3D.
Niestety w Grzybkowym Królestwie tenis zaliczany jest do sportów elitarnych i jednym z warunków uczestnictwa w rozgrywkach jest posiadanie własnego kortu. Dlatego też na zaproszenia hydraulika odpowiedziało jedynie sześciu zawodników: Luigi, Księżniczka Toadstool, Yoshi, Toad, Koopa Troopa oraz Donkey Kong jr., których charakteryzują trzy parametry: szybkość, siła oraz zasięg rakiety. Przynależne zawodnikom korty niestety różnią się jedynie obrazkiem wyświetlanym w tle.

Do naszej dyspozycji oddano opcje gry pojedynczej jak i debla. W obu przypadkach możemy rozegrać pojedynczy mecz oraz turniej na trzech poziomach trudności. Na końcu podejmujemy decyzję o długości pojedynku – jeden lub trzy sety.

W tym momencie wychodzi niezdecydowanie twórców gry. Mimo iż ciężko nazwać Virtual Boya konsolą przenośną, to w związku z efektami ubocznymi obrazu 3D mamy możliwość włączenia automatycznej pauzy, co 15 minut gry – co sugerowałoby możliwość rozegrania szybkiej partyjki (np. 1 lub 3 gemy). Mario’s Tennis stawia na bardziej realistyczne podejście do rozgrywki i set kończymy zazwyczaj po szóstym gemie (lub tie-breaku). Z drugiej strony osoby nastawiające się na dłuższą rozgrywkę (przecież zawroty głowy nie zdarzają się każdemu) również będą zawiedzione. Jak można łatwo zauważyć z powodu małej liczby zawodników (na dodatek nieparzystej!) turniej w grze pojedynczej kończy się na trzech meczach, a turniej w deblu to jedynie dwa pojedynki. Sprawę pogarsza brak trybu multiplayer (mimo iż Virtual Boy posiada port link, wykorzystujący go kabel nigdy nie pojawił się na rynku), który na pewno wydłużyłby czas zabawy.

Mario’s Tennis to jeden z premierowych tytułów wydanych na VirtualBoy (na dodatek sprzedawany razem z konsolą w USA), dlatego ciężko mówić tu o pełnym wykorzystaniu możliwości konsolki. Bardzo dobrze wypada efekt przestrzeni 3D, bardzo fajnie czuć głębię kortu a całości dopełniają rozłożone na kilka planów tła. Niestety postaci to już tylko obiekty 2D na dodatek z niewielką ilością animacji. Całości oprawy dopełniają sympatyczne melodyjki, jednak po nowoczesnym Virtual Boyu spodziewałem się czegoś lepszego niż pitolenia na poziomie Game Boya.

Czy warto zainwestować w ten tytuł? Gra bardzo dobrze sprawdza się na różnego rodzaju imprezach jako nieznana ciekawostka oraz demonstracja efektu 3D. Do grania w domowym zaciszu znajdziemy jednak pozycje z dużo lepszą grywalnością.

 

Ocena ogólna 6.3

Autor: tbxx

Grafika 70%

Dźwięk 60%

Grywalność 60%

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ładowanie