[PSN] Warhammer 40K: Kill Team

PlayStation 3

Utworzono: 16 sierpnia 2014
Autor: kolo
Odsłon:

758

Czyż jest coś piękniejszego niż zakuty w stal czempion ładu, czy też setki pchających się pod lufę ciężkiego boltera zielonoskórych? Pewnie tak, jednak w Warhammer 40K: Kill Team ich nie uświadczymy - za to hordy orków, jak najbardziej!

Historia przedstawiona w grze jest bardzo prosta. Do jednej z planet należących do Imperium zbliża się kronżownik orków, co jak łatwo się domyślić nie wróży niczego dobrego. Naszym zadaniem jako Kosmicznego Marine jest dopilnowanie aby wspomniany obiekt nie doleciał do założonego celu. Najbardziej ekonomicznym i potencjalnie wykonalnym zadaniem jest błyskawiczny desant, rozwalenie kilku kluczowych mechanizmów wrogiego statku i taktyczny odwrót.

Know no fear!

Pod względem technicznym gra nie urywa głowy. Mamy do czynienia z prostą strzelanką w rzucie izometrycznym, gdzie kierujemy jednym bohaterem stającym na przeciwko hordom tępych przeciwników. Do dyspozycji oddano nam broń palną, walkę w zwarciu, garść granatów i moc specjalną, która jest różna w zależności od wybranego Marine (w sumie czterech). W trakcie gry znajdujemy power-upy i poukrywane odznaki, za których skompletowanie otrzymujemy dodatkowe strony w kodeksie zawierającym informacje o przeciwnikach i uniwersum Warhammera 40K.
Przeciwników możemy wyżynać w dwóch trybach: zwykłym, gdzie wykonujemy kolejne zadania i przedzieramy się do przodu oraz survivalu, gdzie znajdujemy się na niewielkiej arenie i odpieramy kolejne fale pędzących na nas wrogów. Obydwa tryby możemy przejść samotnie bądź współpracując z jednym kolegą / koleżanką, warto zwrócić na to uwagę ponieważ możemy wtedy się „wskrzeszać” oraz dzielić power-upami - jeśli jesteśmy wystarczająco blisko siebie. Niestety wspólna rozgrywka nie jest możliwa przez sieć, przez co miałem nieco problemów ze znalezieniem pomocnika, jednak jak łatwo się domyślić moje poświęcenie zostało wynagrodzone –w dwie osoby gra się po prostu świetnie.
Na całość gry składa się sześć etapów (przejście każdego z nich zajmuje około pół godziny), w każdym znajdujemy checkpointy, jednak Kill Team zapisuje stan jedynie po ukończeniu danej misji. Wydawać by się mogło, że czas potrzebny na przejście gry jest bardzo mały, jednak poziom trudności potrafi czasem mocno przycisnąć zmuszając do kilkukrotnego powtarzania danego fragmentu – co jest równoznaczne ze zwiększeniem czasu jaki musimy poświęcić na jej ukończenie. Z innych problemów i problemików: czasem trzeba po prostu zapamiętać co się działo zanim zginęliśmy i w ten sposób uniknąć śmierci za następnym razem: miałem też spore problemy z trafianiem we wrogów z broni palnej ze względu na małą precyzję i trochę dezorientującą kamerę. Wszystkie zauważone przeze mnie problemy wydają się jednak nijakie, ponieważ sama gra daje ogromną satysfakcję i doskonale nadaje się do zabicia czasu. Bardzo cieszę się, że zdecydowałem się ją kupić, wątpię jednak czy zrobiłbym to po normalnej cenie wynoszącej 31 zł.

Pod względem graficznym gra prezentuje się przeciętnie, grafika i animacje nie porywają a kamera czasem wręcz przeszkadza. Udźwiękowienie brzmi moim zdaniem trochę lepiej, co prawda muzyki nie ma zbyt wiele, jednak wrzaski konających wrogów i warkot piłomiecza są dobrze wykonane, stanowiąc dla mnie wystarczający akompaniament towarzyszący rzezi na ekranie.

Podsumowując Warhammer 40K: Kill Team na PS3 jest prymitywną i satysfakcjonującą sieczką, dającą dużo zabawy na kilka – kilkanaście godzin. Kill Team nie jest jednak pozbawiony wad, a grafika i udźwiękowienie również nie są najwyższych lotów.
Jeśli lubicie gry tego typu i zobaczycie ją kiedyś na promocji – polecam.

May the wrath be your shield.

Ocena ogólna 6.0

Autor: kolo

Grafika 50%

Dźwięk 60%

Grywalność 70%

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ładowanie