RetroAge Recenzja, NES Super Dodge Ball
RecenzjaNES

Super Dodge Ball

Loading

Od początku istnienia elektronicznej rozrywki powstawało wiele gier o tematyce sportowej. O ile jednak stworzono wiele tytułów związanych z piłką nożną, hokejem czy koszykówką, tematu zbijaka nie podjął praktycznie nikt. Aż w 1988 roku za tą ciekawą dyscyplinę zabrali się ludzie z firmy Technos.

Do wyboru mamy trzy tryby rozgrywki. Pierwszy to tryb turnieju, w którym grając drużyną USA walczymy o mistrzostwo świata. W drugim, możemy pograć jedną z dziewięciu dostępnych ekip przeciwko drugiemu graczowi. W trzecim z kolei wybieramy jedną drużynę i sterując tylko jednym z zawodników musimy pokonać pozostałych jej członków. Oprócz wyboru trybu, decydujemy się także na jeden z trzech poziomów trudności.

Jak się gra w zbijaka? Otóż mamy boisko podzielone linią na dwie połowy, która rozdziela dwie rywalizujące ze sobą drużyny. Zespoły składają się z sześciu graczy. Troje z nich znajduje się na boisku na własnej połowie, a troje na jego obrzeżach na połowie rywala. Zabawa polega na rzucaniu piłką w graczy znajdujących się po drugiej stronie boiska, aż do ich wyeliminowania. Każdy z zawodników w polu posiada pasek zdrowia, który kurczy się wraz z otrzymywanymi obrażeniami. Bronić możemy się poprzez złapanie piłki, przykucnięcie, bądź podskok. Wygrywa ta drużyna, która wyeliminuje wszystkich graczy przeciwnika będących na boisku. Choć da się uderzyć również tych poza boiskiem, nie można ich „zbić”. Gracze ci służą nam jako wsparcie. Mogą na przykład przejąć piłkę, która opuściła boisko i nam ją oddać, bądź cisnąć nią w rywala. Ich uderzenia są jednak słabsze niż graczy z pola, więc nie opłaca się atakować tylko za ich pomocą. Oprócz tradycyjnego rzutu zawodnicy z pola mają do dyspozycji także rzut specjalny. Jest on inny dla każdego z nich. U jednego na przykład piłka ulega spłaszczeniu i leci dużo szybciej niż normalnie, u innego porusza się ruchem okrężnym, na chwilę się zatrzymuje po czym uderza w rywala. Rzuty specjalne zadają więcej obrażeń od tradycyjnych. Sama rozgrywka jest naprawdę dobra i dynamiczna. Irytuje niekiedy sztuczna inteligencja. Przeciwnicy nieraz potrafią wymieniać między graczami wiele podań, które tak naprawdę nie mają żadnego sensu, poza tym, że wydłużają mecz. Zdarza się im także podać piłkę do zawodnika, który właśnie został wyeliminowany.

Tak jak wspomniałem na początku w grze występuje dziewięć zespołów. Oprócz USA są jest to takze drużyna All – Stars, Anglia, Indie, Islandia, Chiny, Kenia, Japonia i ZSRR. Każda z nich ma swoją własną plansze, charakterystyczną dla danego kraju. Na przykład z Anglią zagramy w Londynie z Tower Bridge w tle, z Kenią w dżungli a w Japonii wśród drzew kwitnącej wiśni z górą Fuji w oddali. Mnie najbardziej spodobało się boisko Islandii. Gramy tam na lodzie wśród pingwinów. Od nawierzchni zależy także prędkość poruszania się graczy. Zawodnicy szybciej poruszają się na np. po lodzie niż na grząskim boisku w Afryce. Szkoda tylko że grając w trybie multi nie mamy możliwości wyboru planszy. Ograniczeni jesteśmy tylko do gry na trawiastym boisku z trybunami w tle. To chyba najsłabiej wyglądająca lokacja. Wyboru nie mamy także w trzecim trybie, gdzie pojedynki toczymy przed szkołą, do której uczęszczają główni bohaterowie.

Grafika jest przyzwoita, jednak odstaje od późniejszych gier studia. Boiska wyglądają ładnie i tak jak wspomniałem różnią się w zależności od kraju. Postacie są duże i wyraźne choć wyglądają gorzej niż w nowszych grach. Niektóre modele zawodników, niestety powtarzają się w kilku drużynach różniąc się jedynie kolorem skóry.

Oprawa audio również trzyma poziom. Każdemu boisku towarzyszy osobna melodia, idealnie dopasowana do kraju z jakim gramy. Odgłosy z samej rozgrywki również prezentują się dobrze. Osobny dźwięk towarzyszy rzutowi, uderzeniu czy podaniu.

Podsumowując Super Dodge Ball to bardzo dobry tytuł. Mimo swojego wieku to wciąż jedna z czołowych gier o zbijaku. Gorąco polecam zagrać!!

Ocena ogólna

Super Dodge Ball

NES

Grafika
70%
Dźwięk
70%
Grywalność
70%

Autor

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.