The Path

PC Windows

Utworzono: 18 grudnia 2015
Autor: kolo
Odsłon:

179

Weź koszyczek i odwiedź babcię mieszkającą samotnie w domku na środku lasu, tylko nie schodź ze ścieżki! W lesie czai się Zły Wilk!

Brzmi jak historia o czerwonym kapturku? Cóż w pewnym sensie właśnie tak jest. W „The Path” wcielamy się w jedną z 6 dziewczyn i mamy doprowadzić ją do domku babci – kilka minut i po robocie… No chyba, że wejdziemy do lasu…

Sam las jest miejscem niegościnnym i ponurym, bardzo mocno kontrastującym z doskonale oświetloną ścieżką pełną polnych kwiatów i ptasiego śpiewu. Warto też pamiętać o tym, że jeśli stracimy z oczu drogę powrotną to nie wydostaniemy się już z niego o własnych siłach.

A co można robić w lesie? Podpowiem, że nic z rzeczy, do których przyzwyczaili nas twórcy, czyli nie strzelamy, nie machamy mieczem, nie rzucamy czarów, ba – przed niczym nie uciekamy, ani nie rozwiązujemy zagadek. Po prostu chodzimy i obserwujemy. Brzmi nudno? Nie do końca.

W trakcie wędrówki odnajdujemy i zbieramy refleksy świetlne, po zebraniu określonej ich ilości na ekranie pojawia się wskazówka gdzie szukać kolejnych przedmiotów, które możemy „włożyć” do koszyka. Pozwalają one lepiej poznać osobowość naszej bohaterki a tym samym zrozumieć zakończenie, ale o tym później. Las, choć wydaje się być martwy i niegościnny ma swoich mieszkańców, dziewczynkę w bieli, która może nas zaprowadzić do kolejnych przedmiotów bądź z powrotem na ścieżkę oraz Wilka. A czymże jest wilk? Przede wszystkim – symbolem, podobnie zresztą jak wszystkie inne elementy tej gry, resztę pozostawiam Wam do osobistego odkrycia.

A co ze ścieżką? Co z domkiem babci? Radosne i kojące po spotkaniu z Wilkiem z bezpiecznej przystani zmieniają się nie do poznania stanowiąc doskonały epilog dla przygody każdej z bohaterek.

Może już wystarczy o rozgrywce, nie chcę zbyt dużo zdradzać, bo odbiorę wam najlepszy punkt – poznawanie, uważną obserwację i ostatecznie przeżywanie podróży. Ale jak ta podróż wygląda?

Przede wszystkim twórcy bardzo dobrze opanowali zasady operowania kontrastem, jak już wspomniałem ścieżka jest przyjazna i gościnna, podczas gdy las tajemniczy i niemal wrogi a jednocześnie szalenie pociągający. Otoczenie i martwa natura są dobrze wymodelowane i świetnie do siebie pasują, drzewa są troszkę prymitywne, ale zupełnie to nie przeszkadza, podobnie zresztą postaci, ale tu dochodzi też chwilami trochę dziwna animacja. Na to wszystko twórcy nałożyli odrobinkę przesadzone rozmycie i piękne dwuwymiarowe filtry – widziane kątem oka kształty robią niesamowite wrażenie.

Pod względem dźwiękowym jest nieomal doskonale, ale i tu nie obyło się bez paru zgrzytów. Efekty dźwiękowe generowane przez ludzi są dość ubogie, jednak doskonałe wrażenie robią dźwięki otoczenia na ścieżce lub w lesie. Muzykę natomiast można uznać za małe dzieło sztuki, zresztą autorki to też nie byle kto: Jarboe i Kriss Force (z Amber Asylum) to postacie kultowe. Choć sama muzyka jest wyśmienita to już sposób jej pocięcia w trakcie zwiedzania lasu czasami wydaje się bardzo przypadkowy i niezbyt miły dla ucha, na szczęście nie mogę tego powiedzieć o najważniejszych elementach, czyli choćby spotkaniu z Wilkiem, za każdym razem po plecach przechodzą mi ciarki.

Podsumowując gra w teorii wydaje się nudna i jeśli się nie wczujemy faktycznie tak jest, ogromny symbolizm całości sprawia, że nie wszyscy, którzy zdecydują się spotkać z The Path będą zadowoleni. Grafika pomimo bardzo dobrego pomysłu z użyciem filtrów tylko nieznacznie przebija się ponad przeciętność. Udźwiękowienie natomiast jest znacznie lepsze, lecz i ono nie wystrzegało się błędów odbierając mu doskonałość.

Wydaje się, zatem że dostaliśmy grę dla nielicznych i niewiele tylko wybijającą się ponad szarą masę gier z dobrymi pomysłami, ale nie do końca udanych. Błąd! tym co wyróżnia The Path od konkurencji (jest jakaś?) nie jest rozgrywka bo tej prawie nie ma, nie jest grafika bo po niej wyraźnie widać że gra jest na wpół amatorska, nie jest nawet bardzo dobre udźwiękowienie. To sposób, jaki te wszystkie elementy łączą się w niemal doskonałą i pełną całość, odjęcie bądź dodanie czegokolwiek zniszczyłoby to odczucie bezpowrotnie, pozostaje tylko podziękować ludziom z Tale of Tales za to, że byli w stanie wyczuć ten moment i zatrzymać prace właśnie w tym momencie.

Dziękuję im za tą niezwykłą grę, która wprowadza mnie w niemal narkotyczny trans. Szczerze polecam.

Ocena ogólna 7,7

Autor: kolo

Grafika 70%

Dźwięk 90%

Grywalność 70%

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ładowanie