Oj będzie się grało - relacja

Utworzono: 16 maja 2017
Autor: Axi0maT, ramzes64
Odsłon:

99

13 maja 2017 w koszalińskim centrum handlowym Atrium odbył się event pod dumnie brzmiącą nazwą "Oj będzie się grało". Impreza szumnie reklamowana na lokalnym rynku w mediach, miała przyciągnąć odwiedzających do obiektu głównie starymi grami jak również obecnością youtuberów Mamiko oraz Naruciaka. Postanowiliśmy tam zajrzeć i sprawdzić, co też organizatorzy zaserwowali fanom retrogrania.

 

 

Zacznę od tego, że do momentu, w którym dowiedziałem się o imprezie nie miałem pojęcia o tym, kim jest Mamiko oraz Naruciak. Szybkie spojrzenie na youtube szybko utwierdziło mnie w przekonaniu, że grupą docelową są dzieci w wieku 5-15 lat. Powiedzmy jednak, że najważniejsze dla nas było samo retrogranie, więc mimo wszystko postanowiłem przymknąć oko na "słynnych" youtuberów. Na imprezę wybrałem się z członkami Koszalińskie Retro Komputery & Konsole (Miszą i Sołtysem) aby sprawdzić na własnej skórze ofertę CH Atrium. Zgodnie z przypuszczeniem na miejscu zastaliśmy tłumy młodocianych fanów wspomnianych youtuberów otaczających niewielką scenę, na której chwilę później pojawiła się Mamiko. Szybki rzut okiem na sprzęt jasno wskazywał, że impreza pod względem ilościowym jest z tych biedniejszych i mniejszych. Przyznać trzeba, że odważna to decyzja o organizacji tego typu imprezy w mieście, które jest raczej przyzwyczajone do o wiele wyższych standardów albowiem od trzech lat odbywa się tu Koszalin Retro Games Show. Ostatnia edycja KRGS 2016 oferowała swoim odwiedzającym 200 sprzętów, więc "Oj będzie się grało" z 15 stanowiskami wypadało w najlepszym przypadku blado. Można było zobaczyć 3 zmęczone życiem PC’ty, Atari 2600, klon Ponga, SNESa, NESa, Sega Mega Drive oraz N64. Na półkach leżały też niepodłączone C64, NES, Pegasus i mini Famicom. Wbrew szumnym zapowiedziom nie odnaleźliśmy Amigi. Tyle w kwestii komputerów i konsol. Dostępne były też trzy flippery (z czego jeden uszkodzony), niestety nie najlepiej opisane ponieważ mimo ustawienia trybu Free Play, ludzie często wrzucali do nich monety. Ostatni element hardware'owy to sześć budek imitujących automaty arcade. Jak szybko udało nam się zorientować były to systemy bazujące na MAME oraz Pandora Box, czyli oferujące typowo nielegalne oprogramowanie. Ciekawostką było to, że mimo usilnych prób znalezienia osoby odpowiedzialnej za ów sprzęt nie udało nam się poznać ich właściciela, który rozmył się w powietrzu jak tylko zaczęliśmy węszyć. Jeden z pseudo-automatów podłączony był do telebimu, na którym można było oglądać obraz zdublowany z monitora. Największą atrakcją imprezy (według nas) miał być pokój retro, czyli pomieszczenie amatora gier z lat 90. Sprzęt, który tam się znajdował uzupełniony był o stare komiksy, ale wszystko to przeplatane było np. nowymi figurkami. Pomysł oceniamy na „bardzo dobre”, a wykonanie na ciut lepsze niż” zadowalające” - z pewnością można było bardziej dopracować ten aspekt, bo potencjał kryje się tu ogromny.

 

Jadę trochę po tym wydarzeniu, więc odrobinę dla odmiany nadmienię, że były też pozytywne aspekty imprezy. Najważniejsza to obecność Przemka Wrony z "Dawne Komputery i Gry". Konkretny, rzeczowy, ze sporą wiedzą, więc było, o czym porozmawiać i bez problemu szybko znaleźliśmy wspólny język. Drugą kompetentną osobą był Pan Krzysztof (niestety nazwisko wypadło mi z głowy), odpowiedzialny za flippery. Okazało się, że ma on spore doświadczenie w naprawianiu i konserwacji tego typu sprzętu jak również w zanadrzu sporą ilość ciekawych historii "typowo branżowych". Ostatnie, co mogę powiedzieć o pozytywach na temat tej imprezy to chyba tylko to, że się odbyła. Każdy ruch w środowisku retrogamingu cieszy, niemniej opisywana impreza miała charakter typowo komercyjny, co utwierdza nas w przekonaniu, że moda na retro trwa w najlepsze.

 

Jeden komentarz dla “Oj będzie się grało - relacja

  1. To się samo nakręca. Jutuberzy to bardzo klikalni celebryci, na imprezie potrzeba ludzi "rozpoznawalnych" => ostatecznie co by nie mówić wydarzenie to dla nich wyróżnienie. W ten sposób mogą się poczuć kimś i nie martwić się o kliknięcia kanału.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ładowanie