Koszalin Amiga Day - relacja

Utworzono: 11 sierpnia 2014
Autor: Axi0maT
Odsłon:

539

Narobiło nam się ostatnio eventów o tematyce retro, więc nie powinno dziwić powstanie kolejnego. Amiga Day to całkowicie nowa inicjatywa i jak sama nazwa wskazuje ma na celu zaprezentowanie szerszej publice komputerów spod znaku Commodore Amiga. Jak się jednak okazało – nie tylko ten typ komputerów można było obejrzeć. Organizatorem spotkania jest Tom Rain – kolekcjoner znany w środowisku i dysponujący pokaźnym zestawem Przyjaciółek, co też potwierdził na imprezie. Niewątpliwie tym co wyróżnia koszalińskie Amiga Day na tle wielu innych eventów tego samego typu jest fakt, że na owym spotkaniu można było obcować z absolutnie każdym modelem klasycznej Amigi jaki został wypuszczony na rynek. Znając Toma Raina z RetroKompa, wiedziałem że nie zawiedzie toteż 9 sierpnia 2014 wybrałem się sprawdzić co też przygotował organizator.

 

Sama impreza została rozreklamowana w internecie, były też media w postaci lokalnej telewizji, jak również radio. Dodatkowym atutem było wejście na imprezę za free, co jest raczej niespotykane i mogło być magnesem na odwiedzających. Wszystko pięknie i wspaniale ale plany pokrzyżowała przepiękna pogoda i wygląda na to, że pobliskie plaże i możliwość moczenia się w słonej morskiej wodzie znalazły zdecydowanie więcej amatorów niż klasyczny komputerek naszego dzieciństwa. Dodatkowym utrudnieniem dla spragnionych grania fanów była lokalizacja, miejsce eventu zaszyte było w osiedlowej świetlicy do której nie prowadził żaden znak, banner, reklama czy choćby kartka ze wskazówką... absolutnie nic. Pozostaje jedynie przekalkulować ile osób po bezowocnych poszukiwaniach lokalu odpuściło wizytę na imprezie. Wypadałoby zrobić rachunek sumienia i w przyszłości popracować nad jakimiś drogowskazami, szczególnie że organizatora nie zraziła niewielka frekwencja i już odgraża się, że za rok ponowi spotkanie, licząc w dużej mierze na to, że informacja o tegorocznym wydarzeniu rozniesie się pocztą pantoflową.

Tyle słowem wstępu, a co można było zobaczyć na miejscu? Jak wspomniałem na początku odwiedzający obcować mogli z każdym modelem klasycznej Amigi jaki pojawił się na rynku. Dodatkowym atutem był fakt, że wszystkie Amisie były dopakowane w pamięć, twarde dyski, a nierzadko również w karty turbo i koprocesory matematyczne. Co prawda wśród odpalonych gier dominowały nieśmiertelne klasyki: Super Frog, Lotus, Sensible Soccer, Cannon Fodder, Moonstone i wiele innych, ale jeśli ktoś woli Dooma na Amidze 3000 wyposażonej w 128MB ram, to mógł go skosztować. Prócz nieśmiertelnych tytułów były też okazjonalnie demka z wiecznie żywej amigowej demosceny, jak również prezentacje multimedialne na Amidze CDTV. Jeden nadgorliwiec nawet zapragnął stworzyć w Protrakerze jakąś muzyczkę jak za starych lat i przez chwilę próbował sobie przypomnieć „jak to się robiło”. Wyszło mu co najwyżej średnio, no ale grało i to liczyło się najbardziej – niczym nieskrępowany fun. Niebanalną atrakcją eventu była też przeogromna kolekcja joystickow do Amigi (i nie tylko) jaką przytargał na spotkanie Tom Rain (nie liczyłem ale strzelam, że było tego co najmniej 50 różnych modeli). Przez dłuższy czas trwała wymiana poglądów na temat jakości poszczególnych modeli, jak również wypominki pod adresem tych które zostały bezlitośnie zakatowane i nie przetrwały do dnia dzisiejszego. Wiele osób znalazło „swoje pierwsze joye” i snuło o nich opowieści z łezką w oku. Z ciekawostek można wspomnieć też o trackballu do Amigi CDTV, który wzbudzał niemałą sensacje i wywoływał konsternacje na twarzach gości. Takie rarytasy to rzecz raczej rzadko spotykana. Wśród wystawionych sprzętów można było znaleźć nie tylko Amigi, były też inne komputerki marki Commodore czy Spectrum. Z pewnością było co oglądać i nikt nawet przez chwilę się nie nudził. Potwierdzeniem niech będzie fakt, że jeden osobnik opuszczając lokal odgrażał się, że w nadchodzącym tygodniu kupi Amigę... spotkanie więc niewątpliwie swoje zadanie spełniło – odświeżyło wspomnienia a w niektórych nawet zasiało ziarenko zamiłowania do retrogamingu.

Z imprezy wyszedłem zadowolony i z odciskami na łapach po zaciętych bojach z joystickami przy kolejnych grach. Z pewnością event jest ciekawym pomysłem i chętnie odwiedzę kolejną edycję za rok, ale liczę na to, że organizator stanie na wysokości zadania i poprawi tegoroczne niedociągnięcia.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ładowanie