Pyrkon 2014 - relacja

Utworzono: 26 kwietnia 2014
Autor: StormS, Master, Borg (zdjęcia)
Odsłon:

526

Minęły niemalże cztery lata od ostatniej imprezy w Poznaniu, w ramach której brała udział ekipa Retroage.net. Tym razem pojawiliśmy się na festiwalu fantastyki „Pyrkon”, a cały wypad planowany był na dosłownie ostatnią chwilę, wręcz po oficjalnym zakończeniu naboru przez organizatorów na wystawców.

 

Ostatnim tchnieniem lutego, StormS otrzymuję od Mastera wiadomość:
- Słuchaj Storms, jest fajna impreza w Poznaniu – Pyrkon, jedziemy?
- No nie wiem, w sumie to oni już parę dni temu zamknęli program, ale mogę do nich napisać. Pisać?
- Napisz
- Na pewno?
- Tak

Na odpowiedź nie czekaliśmy długo. Następnego dnia już nawiązaliśmy współpracę, okazało się że nasza ekipa wraz z serwisem Retrogralnia ma zaopiekować się kącikiem poświęconemu starym konsolom i komputerom, w skrócie zwanym Retro Strefą. Mieliśmy uczestniczyć tym samym w jednym z największych (jak nie największym) konwencie o tematyce SCI-FI i fantasy w Polsce. Można nas było spotkać w sobotę (22 marca 2014) od godziny 10 do 18 (przy czym nieugięci gracze wymusili na nas dłuższy pobyt, co najmniej o godzinkę).

Zanim dojechaliśmy późnym piątkowym wieczorem na teren Międzynarodowych Targów Poznańskich (MTP). Borg z ekipy Retrogralni w ukropie próbował zorganizować nasze wspólne stanowiska. Jak wspominał „pytałem czy mogę zabrać ławy, powiedzieli że bierz póki są, no to wziąłem”. Borg jako pierwszy miał przyjemność dowiedzieć się także że nasza hucznie zapowiadana Retro Strefa została umieszczona w jednej z najgorszych lokalizacji pawilonu ósmego – wyznaczone przez organizatora miejsce znalazło się w samym kącie sali (obok prowizorycznego kosza na śmieci i głośnego, ociekającego potem pomieszczenia z automatem DDR – Dance Dance Revolution). Na sam koniec nasze stanowiska zostały zasłonięte przez ogromny banner wystawców „Casual Gaming” (przynajmniej nasza ekipa, Retrogralnia miała ten fart, że była na wylocie wejścia do naszej klitki).
Kolejnego dnia przyjechaliśmy nieco ponad godzinę przez planowanym uruchomieniem naszego skromnego kącika i kolejny zonk. Panowie na bramkach MTP (dosyć groźnie wyglądający wąsaci panowie w zielonych kamizelkach) poinformowali nas na początku, że nie możemy wjechać na teren Konwentu, a po krótkiej i efektownej reakcji Stormsa – zezwolili na wjazd tylko i wyłącznie w celu rozpakowania sprzętu, a następnie opuszczenia terenu Targów. Ostatecznie udało nam się zaparkować przy samym wejściu do naszego pawilonu i po kolejnej reakcji administratora forum do głównego szefa „Bloku Gier Elektronicznych” – zapewniony nam został teoretycznie darmowy parking – aczkolwiek bez żadnych konkretów (wyglądało to tak, że przez pierwsze parę godzin biegaliśmy patrzyć czy auto nie zostało odholowane, a pod koniec imprezy ze zmęczenia każdy z nas miał to za przeproszeniem gdzieś).

Podczas wypakowywania naszej CRTkowej graciarni spotkaliśmy forumowego kolegę Dreda, a jednocześnie reprezentanta Emu-Nes, wysoce zawiedzonego brakiem w naszej ekipie Axiomata. Wkrótce potem dołączyliśmy do Borga oraz MFXa (Retrogralnia), i wspólnie zaczęliśmy wszystko jakoś składać do kupy. Problemów czysto organizacyjnych nie brakowało, co skutkowało delikatnym poślizgiem. Bonusowo otrzymaliśmy projektor od kolegi Wronka, jednocześnie organizatora „Dawne Komputery i Gry”, który tym razem prowadził w innej od naszej hali stoisko z gadżetami dla geeków – „Geek Store”.

Wracając do strefy retro, Retroage wystawiło sześć stanowisk:
1. Rzutnik – na którym został wyświetlony „Gacek” czyli Nintendo Gamecube
2. Telewizor 1 – Sega Saturn, biały japoński model
3. Telewizor 2 – Sony Playstation 2
4. Telewizor 3 – Ameprod TVG-10
5. Telewizor 4 – Nintendo 64 na przemian z Super Nintendo
6. Stanowisko z Nintendo VirtualBoy

Oprócz nas oczywiście kilka stanowisk rozłożyła Retrogralnia. Żeby czegoś nie pominąć, nie będziemy składu ich stanowisk wymieniać.
Ogólnie cała retro strefa trafiła w gusta odwiedzających, było ich nie mało przez co części nie udało się zagłębić w całą retro strefę (ponieważ już na jej początku tworzył się od czasu do czasu zator).

Jednak tym, którym udało się dotrzeć do ostatniego stanowiska dane było zobaczyć Virtual Boya na widok którego większość osób reagowała „toż to największa porażka Nintendo”, „to naprawdę to?”, trafiła się nawet dziewczyna która doskonale wiedziała co to jest Virtual Boy.
Podczas trwania wystawy odwiedziło nas sporo osób, z bardziej majętnych należy wymienić kolegę Voyager’a znanego z m.in. PPA, podrzucił nam ulotki dotyczące drugiej edycji Pixelheaven w ilości hurtowej. Przy okazji zaproponował wsparcie w postaci konsoli Jaguar. Niestety nie udało nam się w naszym skromnym kramiku gdzieś jej wcisnąć. W międzyczasie poznaliśmy forumowego kolegę Brzostka, który przywitał się po czym zniknął i już więcej nie wrócił - nic dziwnego, gdyż program Pyrkonu był bardzo bogaty i osobiście widziałem zaledwie jakieś 5% tego co konwent miał do zaoferowania.
Wbrew pozorom mała strefa retro wymagała maksymalnej uwagi z naszej strony. Co rusz trzeba było komuś pomóc z Ameprodem czy Virtual Boyem, do tego dochodziła dosyć częsta zmiana gier na pozostałe konsole – także nie było za bardzo czasu żeby pozwiedzać inne pawilony. Ciężko było także zamykać kącik, bo wiele stanowisk wciąż było obłożonych( w szczególności PS2 z Tekken 5 i GameCube z Soul Caliburem 2), w ostateczności pobyt przedłużył się nam niemal do godziny 19. Przez cały czas odwiedzały nas tabuny cosplayerów i cosplayerek. Szkoda że nie mieliśmy czasu szerzej rozejrzeć się po Pyrkonie, bo wiele kostiumów było naprawdę interesujących.

Podsumowując, komu się udało trafić do strefy retro to raczej zniesmaczony nie wyszedł. Szkoda, że zostaliśmy tak wciśnięci, gdyby nie to z pewnością więcej osób skorzystało by z tego, co mieliśmy do zaoferowania, a i granie w kilku graczy na jednej konsoli było by o wiele wygodniejsze. Trzeba jednak zdać sobie sprawę że strefa retro nawet dla samego tzw. „Bloku gier elektronicznych” stanowiła jedynie „DLC” imprezy. Rozszerzenie, bez którego całość mogła by się spokojnie obyć.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ładowanie