![]()
Pierwsza konsola stacjonarna Nintendo, która przekroczyła pułap 100 milionów sprzedanych egzemplarzy? Wii
Najlepiej sprzedająca się konsola stacjonarna siódmej generacji? Wii
A która konsola obchodzi dziś osiemnaste urodziny? Wii! Wii! Wii!
Poprzedniczka Wii, konsola Gamecube mimo iż pod pewnymi względami była najmocniejszym sprzętem dostępnym na rynku nie osiągnęła zadowalających wyników sprzedażowych. Znaczna wygrana z przedwcześnie wycofaną z rynku konsolą Sega Dreamcast wydaje się raczej kiepskim pocieszeniem, szczególnie biorąc pod uwagę przegraną z pierwszą konsolą od Microsoft. Do Sony nie ma nawet czego porównywać – PlayStation 2 grało w innej lidze sprzedając się w ilości trzy razy większej niż zsumowani pozostali konkurenci.
W piątej generacji konsol w przypadku kontrolerów do gier, mieliśmy do czynienia z wyraźnym inspirowaniem się Sony na produktach serwowanych przez Nintendo – najpierw podwójna analogowa gałka w przypadku pada Dual Analog, a następnie dwa silniczki odpowiadające za wibracje w kontrolerze Dual Shock. Natomiast w szóstej generacji Nintendo szukało inspiracji w produktach Sony, a dokładniej w kamerce EyeToy, próbując podłączyć do Gamecube dwie kamerki. Oczywiście jest to tani żart, Nintendo owszem zainspirowało się kamerką a dokładniej sterowaniem ruchowym, uważając że potrafią zrobić i wykorzystać to dużo lepiej. Nie były to słowa czy też myśli rzucone na wiatr, gdyż w ten sposób powstała pierwotna wersja kontrolera znanego dziś pod nazwą Wii Remote z tym, że przeznaczonego do konsoli Gamecube.
Nie widząc szans na poprawę sytuacji w szóstej generacji a także sensu walki na moc obliczeniową z dysponującą większymi środkami konkurencją, postanowiono na bazie ulepszonej konstrukcji Gamecube (1.5x szybszy procesor, układ graficzny z podwójną ilością jednostek TEV, 2x więcej pamięci) oraz sterowania ruchowego zaryzykować zbudowanie konsoli następnej generacji. Inaczej mówiąc włodarze Nintendo zabrali wiaderko i łopatkę postanawiając zbudować własną piaskownicę obok tej, w której bawi się pozostali.
Konsola Nintendo Wii zadebiutowała na rynku 19 listopada 2006 roku, co ciekawe miało to miejsce w USA a nie jak do tej pory w Japonii. Mieszkańcy kraju kwitnącej wiśni musieli poczekać do 2 grudnia a Europejczycy do 8 dnia tego miesiąca. Nowych i niedzielnych graczy starano się zachęcić do zakupu dołączaną do konsoli grą „Wii Sports”, natomiast magnesem na starych wyjadaczy miała być „The Legend of Zelda: Twilight Princess”. Konsola oraz dostępne na premierę gry wypełniły swoje zadania na 1000% szybko wyprzedzając pod względem sprzedaży debiutujące w podobnym okresie PlayStation 3 i w niedługim czasie doganiając obecną od roku konsolę Xbox 360. Ostatecznie produkcję konsoli Nintendo Wii zakończono w maju 2014 i do tego czasu udało się sprzedać 101.63 miliona egzemplarzy. Dla porównania druga na podium konsola PlayStation 3 osiągnęła wynik 87.4 miliona a Xbox360 85.73miliona. Wynik Wii jeszcze ciekawiej prezentuje się w porównaniu do poprzedników, gdzie łączna sprzedaż konsol SNES, Nintendo 64 oraz Gamecube wyniosła 103.77 sztuk. W siódmej generacji stacjonarna konsola Nintendo musiała uznać jedynie wyższość swojego przenośnego „brata” czyli NDS z wynikiem 154.02 miliona. Na Wii powstało 1675 gier, a konsola cieszyła się długim wsparciem deweloperów – ostatnim tytułem wydanym w USA było „Just Dance 2020” (5.11.2019) natomiast w Europie – Retro City Rampage DX+ oraz Shakedowns: Hawaii (9.07.2020).
18 urodziny Wii to dla młodszych czytelników dobra okazja aby zaznajomić się z atrakcjami oferowanymi przez tę konsolę – szczególnie że ceny na portalach sprzedażowo-ogłoszeniowych nadal są dość atrakcyjne, podobnie w przypadku gier za wyjątkiem kilku dość rzadkich pozycji. Grafika biorąc pod uwagę sferę „retro” jest na akceptowalnym poziomie i dość dobrze się skaluje z trybu 480p (wymagany zakup kabla component lub przejściówki na HDMI). Największa atrakcja konsoli, czyli sterowanie ruchowe nadal bawi jak kiedyś i osobiście uważam, że do tej pory w tej dziedzinie nie wymyślono nic lepszego.
Starszych czytelników, których Wii kurzą się gdzieś na półkach/strychach/ w piwnicach może zainteresować na jakie ograniczenia można aktualnie natrafić podczas użytkowania konsoli. I tak naprawdę jedyną zauważalną różnicą jest brak dostępu do funkcji internetowych. Serwisy informacyjne takie jak „News Channel” i „Forecast Channel” wyłączono już 27.06.2013.
Następnie dość niespodziewanie (nawet dla Nintendo) 31.05.2014 straciliśmy możliwość grania on-line w tytułach korzystających z Nintendo Wi-Fi connection – spowodowane było to zamknięciem usług sieciowych Game Spy Arcade obsługujących wiele znanych gier konsolowych oraz na komputery PC. W dużo bardziej komfortowej sytuacji byli fani gry Call of Duty Modern Warfare Reflex, gdzie Activision utrzymywało serwery aż do listopada ubiegłego roku.
Ostatnią zamkniętą usługą on-line był sieciowy sklep Wii Shop, gdzie od 26.03.2018 zablokowano możliwość zakupu punktów, które były walutą używaną w sklepie, a 30.01.2019 wyłączono możliwość zakupu aplikacji. Aktualnie kanał Wii Shop umożliwia jedynie pobranie zakupionego wcześniej oprogramowania, oraz dwóch aplikacji – łatki naprawiającej save w grze The Legend of Zelda: Skyward Sword i narzędzia umożliwiającego transfer cyfrowych treści z konsoli Wii do Wii U.
Gdzie Nintendo nie może tam szara strefa pomoże. Obecnie ciężko jest mi wyobrazić sobie użytkowanie Wii z niezmodyfikowanym oprogramowaniem systemowym. Nie mam zamiaru przedstawiać tu opisu tak zwanego „softmod konsoli”, gdyż odpowiednie poradniki bez problemu znajdziemy w sieci. Podstawowe zalety modyfikacji to przede wszystkim brak blokady regionalnej oraz możliwość instalowania i uruchamiania gier przeznaczonych dla konsole Gamecube oraz Wii z nośników USB przy użyciu różnego rodzaju loaderów.
Dla posiadaczy nowszych modeli Wii, pozbawionych obsługi gier z Gamecube wybawieniem może okazać się oprogramowanie Nintendont – umożliwiające między innymi obsługą kontrolerów USB (HID) i wirtualnych kart pamięci.
Za pomocą RiiConnect24 przywrócimy działanie serwisów informacyjnych, a dzięki usłudze Wiimmfi nadal możemy grać on-line w tytuły obsługujące Nintendo Wi-Fi connection.
W przypadku dużej ilości zakupionych w Wii Shop aplikacji czy też chomikowaniu save z wielu gier wydawanych na płytach wbudowane w konsoli 512MB pamięci może okazać się niewystarczające. W tym wypadku pomocne może okazać się zainstalowanie emulatora pamięci NAND, gdzie ograniczeniem staje się jedynie dostępne miejsce na podłączonym do konsoli nośniku USB lub karcie SD. Emulator NAND występuje w 2 wersjach standardowej oraz „Neek” wymaganej przez niektóre aplikacje z Wii Shop.
Modyfikacja konsoli to także dostęp do wielu aplikacji oraz gier homebrew – kilka pozycji z tego typu opisywaliśmy dawnymi czasy na RetroAge. Fani Mario Kart Wii zapewne zwrócą uwagę na wymagającą umieszczenia w napędzie konsoli oryginalnej płyty z grą nakładkę CTGP Revolution oferującą grę on-line (Wiimmfi) oraz bogaty wybór stworzonych przez użytkowników nowych tras.
Dla lepszego wczucia się w atmosferę 18 urodzin, zaproponuję natomiast pijacką mini gierkę „Sipper”.
Ponieważ są różne gusta i guściki, w powyższym artykule nie pisałem o najlepszych grach dostępnych na konsoli Wii, natomiast miło by było gdybyście zechcieli podzielić się waszymi „topkami” w komentarzach.

To już tyle lat ?! Mi wciąż ciężko jest myśleć o GaCku / PS2 / Xe jako retro a co dopiero Wii.
Jak RetroAge startowało w 2006r. to „18” nie miały jeszcze takie konsole jak Game Boy, Sega Mega Drive, SNES…
I to jest najstraszniejsze 😉
Nie tak dawno temu wlaczylem Call of Duty Moder Warfare na Wii i bylem zaskoczony ze online wciaz dziala. Szkoda ze juz wylaczyli.
Wii zawsze bedzie mialo miejsce w moim serduchu, swietna konsolka ktora braki sprzetowe nadrabiala innowacyjnymi rozwiazaniami w grach! Przez ladnych pare lat to byla moja podstawowa maszynka do grania!
Nie przepadam za graniem on-line, więc się zbytnio nie zagłębiałem w temat. W Call of Duty Moder Warfare można grać na prywatnych serwerach – jest kanał Discord na którym można się dowiedzieć co i jak spatchować/skonfigurować.