Downtown Special: Kunio-kun no Jidaigeki Dayo Zenin Shuugou!

Downtown Special: Kunio-kun no Jidaigeki Dayo Zenin Shuugou! 

W Japonii River City Ransom znane jest jako Downtown Nekketsu Monogatari i jest jedną z wielu gier stworzonych przez Technos, opowiadających o perypetiach ucznia szkoły średniej imieniem Kunio oraz jego przyjaciołach i wrogach. Z serii tej ukazało się kilkanaście gier sportowych, kilka bijatyk, a nawet klon Puyo puyo. Downtown Special: Kunio-kun no Jidaigeki Dayo Zenin Shuugou! można określić jako sequel Downtown Nekketsu Monogatari, przynajmniej patrząc pod kątem podobieństw w rozgrywce.

buldoger

Prace Budowlane

Buldożery wjechały na stronę główną RetroAge. Rozpoczynamy kompletną przebudowę serwisu. Będzie trochę inaczej - mamy nadzieję, że lepiej. Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że w tego typu pracach mamy silną konkurencję, jak na przykład PPE czy inny Polski Ład... Forum cały czas działa bez zmian.

Dungeon crawler

Gdzie się podziały tamte dungeon crawlery

Tak mógłby po latach śpiewać Wojciech Gąssowski w swoim największym przeboju, bo przecież przy dungeon crawlerach wielu bawiło się nie mniej niż na pamiętnych prywatkach. To za ich sprawą zarywaliśmy kiedyś nocki, by następnego dnia o poranku po przebudzeniu patrzeć na leżące obok nas lochy, które zdawać by się mogło widzimy po raz pierwszy… Mam na myśli oczywiście mapy szkicowane na kartkach papieru w kratkę, a nie mało urodziwe dziewczęta poznane na imprezie dzień wcześniej. Należałoby jednak na początku wyjaśnić czymże są dungeon crawlery, ponieważ młodsi czytelnicy mogą już nie kojarzyć takiego gatunku gier. W dużym skrócie jak może sama nazwa sugerować, mamy tu do czynienia ze "szwendaniem się po podziemiach". Samo określenie powstało jeszcze zanim na komputerach pojawiły się pierwsze gry tego typu. Prześledźmy zatem historię rozwoju gatunku i zastanówmy się co też sprawiło, że ongiś tak popularny, dziś jest już niemal nieobecny w środowisku graczy komputerowych.

8bit Sztuki

8bitów Sztuki – zaproszenie na „KWAS” do Tarnowa

Wystawa 8bitów Sztuki w Tarnowskiej Galerii BWA powoli dobiega końca. Jeśli ktoś jeszcze nie był, a ma możliwość - serdecznie zapraszam na spotkanie w najbliższą niedzielę 23 stycznia.

8bitów Sztuki

8bitów Sztuki – relacja z otwarcia wystawy

Pod koniec 1993r. wydawcy przestają powoli inwestować w gry na „małe” Atari a z kiosków znikają „Tajemnice Atari”. Commodore przetrwało odrobinę dłużej – kto mógł przerzucił się na Amigę, duże „Atari” lub PC. Są jeszcze miejsca w których czas się zatrzymał. W Tarnowskim Pałacu Młodzieży, demoscenowa grupa tworzy mega demo pod tytułem „Ray of Hope”. Jak to mówią – nadzieja ostatnia umiera.

Crash'n'Boys

Crash’n the Boys – Street Challenge

Gra wita nas zabawnym intrem, z którego dowiadujemy się o triumfie drużyny Crasha Cooney, Southside High nad team'em Todda Thornley,. Ojciec tego drugiego, będący właścicielem drużyny, był mocno rozczarowany postawą syna. Postanowił usunąć go z niej. Rozgoryczony Todd, istnym wejściem smoka, wpadł jednak do biura i zaczął usilnie błagać o drugą szansę.

Xeodrifter

Xeodrifter

Nie tak dawno temu, gdzieś w nie tak znów odległej pikselowej galaktyce… międzygwiezdny podróżnik podczas wykonywania rutynowej misji eksploracyjnej ma kolizję z asteroidą, która uszkadza hipernapęd w jego statku kosmicznym. W wyniku zderzenia bohater trafia do sektora Omega w którym znajdują się zaledwie cztery planety, na których czeka go garść przygód.

Renegade

Renegade

Renegade to gra, która pierwotnie ukazała się na automaty w 1986 roku i cieszyła sporą popularnością. Nie dziwi więc fakt, że firma Taito postanowiła przenieść tytuł na różne popularne wówczas platformy. Recenzowana wersja pochodzi z konsoli NES.
4 komentarze do Renegade

8bitów Sztuki

8bitów Sztuki – zaproszenie

Marzenia się spełniają. W trzy lata od pomysłu do realizacji - serdecznie zapraszam do Tarnowskiej galerii BWA na wystawę "8bitów sztuki" w ramach festiwalu ArtFest.

Sword of Xolan (Android)

Sword of Xolan

Za siedmioma górami, za siedmioma lasami, gdzieś w odległej krainie (tylko nie w tej o której mowa w każdej baśni a dokładnie w przeciwnym kierunku) była sobie wioska. Ludzie żyli tam w radości i dostatku, mimo że mieszkali na tak strasznym zadupiu, że nikt o nim nie słyszał. I pewnie żaden kronikarz nigdy by nie wspomniałby o tym miejscu, bo i jak, skoro owa wioska nawet nazwy nie miała, gdyby nie postać złego maga Borzandara. Jakim trzeba być desperatem by zapuścić się w tak odległe miejsce by siać tam zło i wojenną pożogę?