Teenage Mutant Ninja Turtles (XBLA)

Teenage Mutant Ninja Turtles (XBLA)

Wojownicze Żółwie Ninja to jedna z moich ulubionych kreskówek z dzieciństwa. Perypetie czterech zmutowanych gadów śledziłem już od czasów przedszkolnych. Posiadałem nawet kilka komiksów z Żółwiami. Uwielbiałem niezwykle sympatycznych głównych bohaterów, humor, jak i sceny walki. Marka Teenage Mutant Ninja Turtles stała się na tyle popularna, że zaczęto produkować masę gadżetów z nią związanych. W tym także gry wideo. Rok 1989 obrodził w aż dwa tytuły z serii. Oba nazwano po prostu Teenage Mutant Ninja Turtles (w Europie Teenage Mutant Hero Turtles). Pierwsza została wydana z myślą o konsoli NES i ówczesnych komputerach osobistych. Druga stworzono na automaty. Dziś postanowiłem zająć się grą arcade, według mnie ciekawszą pod każdym względem, w którą dzięki usłudzę Xbox Live Arcade można ograć na konsoli. Zatem Cowabunga!

level16

5,10, 16?

Anemicznie, pandemicznie... powoli lecz do przodu, na piechotę bez samochodu... ooo! to już dziś? 16! 16! 16!

Arcade Game Series Pac-Man

Arcade Game Series Pac-Man

      Parę miesięcy po otrzymaniu pierwszego cartridge'a do Pegasusa będącego składanką, na której znajdował się m.in. opisywany już przeze mnie Galaxian, tytuły na nim zawarte zaczęły już mi się przejadać. Wszystkie miałem ograne i zapragnąłem spróbować czegoś nowego. W związku z tym rodzice na pobliskim targu (gdzie w większości tego typu gry były dystrybuowane) u sprzedawcy o wschodnioeuropejskim akcencie, zakupili mi kolejną składankę. Była ona uboższa, bo zawierała zaledwie 4 tytuły. Producent jednak nie zastosował taniego chwytu marketingowego, informując, że gier jest 168, z czego faktycznie było kilka, a reszta się powtarzała. Składak nazywał się 4 in 1 i z tylu faktycznie tytułów składała się lista gier. Nie pamiętam już niestety wszystkich produkcji, jakie się tam znajdowały. Pierwszą na pewno był Pac-Man, drugą zaś space shooter Exerion. Zacząłem od pozycji nr 1. Na początku nie byłem zachwycony. Jakieś to takie ubogie graficzne. Jedzenie dużą żółtą kulką małych białych kulek. Co w tym ciekawego? Dopiero gdy zagrałem, stwierdziłem, że to znakomita i wciągająca gra! O grze przypomniałem sobie za sprawą Steama, kiedy do sprzedaży weszła wersja na automaty, wydana pod tytułem ARCADE GAME SERIES : PAC-MAN. Ponieważ już pisałem o tym tytule przy okazji recenzji na NES. Pozwoliłem w tej recenzji zawrzeć również historie powstania gry.

Złoty Pixel 2020

Złoty Pixel 2021 – głosowanie

Tradycyjnie rozpoczynamy głosowanie na najlepszą recenzję 2021r. W ubiegłym roku opublikowaliśmy 29 tego typu tekstów.

Wabbit

Wabbit

Wszyscy w okolicy wiedzą, że najśliczniejszą farmerką w całym hrabstwie jest Billie Sue. Wioskowe chłopaki od lat obijają sobie ryje walcząc o jej względy. Tajemnicą poliszynela jest jednak, że nie tylko uroda skłania ich do starania się o jej rękę, albowiem jej farma to wypisz wymaluj wzorcowa plantacja marchewek. I wioskowe życie toczyło by się dalej po staremu jak do tej pory, gdyby nie plaga królików. Ot i kiedy w końcu chłopcy mogliby się wykazać, to każdy z nich zajął się ratowaniem swojego gospodarstwa, a biedna Billie Sue została sama z uszatym problemem pożerającym jej dorodne marchewki.

Downtown Special: Kunio-kun no Jidaigeki Dayo Zenin Shuugou!

Downtown Special: Kunio-kun no Jidaigeki Dayo Zenin Shuugou! 

W Japonii River City Ransom znane jest jako Downtown Nekketsu Monogatari i jest jedną z wielu gier stworzonych przez Technos, opowiadających o perypetiach ucznia szkoły średniej imieniem Kunio oraz jego przyjaciołach i wrogach. Z serii tej ukazało się kilkanaście gier sportowych, kilka bijatyk, a nawet klon Puyo puyo. Downtown Special: Kunio-kun no Jidaigeki Dayo Zenin Shuugou! można określić jako sequel Downtown Nekketsu Monogatari, przynajmniej patrząc pod kątem podobieństw w rozgrywce.

buldoger

Prace Budowlane

Buldożery wjechały na stronę główną RetroAge. Rozpoczynamy kompletną przebudowę serwisu. Będzie trochę inaczej - mamy nadzieję, że lepiej. Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że w tego typu pracach mamy silną konkurencję, jak na przykład PPE czy inny Polski Ład... Forum cały czas działa bez zmian.

Dungeon crawler

Gdzie się podziały tamte dungeon crawlery

Tak mógłby po latach śpiewać Wojciech Gąssowski w swoim największym przeboju, bo przecież przy dungeon crawlerach wielu bawiło się nie mniej niż na pamiętnych prywatkach. To za ich sprawą zarywaliśmy kiedyś nocki, by następnego dnia o poranku po przebudzeniu patrzeć na leżące obok nas lochy, które zdawać by się mogło widzimy po raz pierwszy… Mam na myśli oczywiście mapy szkicowane na kartkach papieru w kratkę, a nie mało urodziwe dziewczęta poznane na imprezie dzień wcześniej. Należałoby jednak na początku wyjaśnić czymże są dungeon crawlery, ponieważ młodsi czytelnicy mogą już nie kojarzyć takiego gatunku gier. W dużym skrócie jak może sama nazwa sugerować, mamy tu do czynienia ze "szwendaniem się po podziemiach". Samo określenie powstało jeszcze zanim na komputerach pojawiły się pierwsze gry tego typu. Prześledźmy zatem historię rozwoju gatunku i zastanówmy się co też sprawiło, że ongiś tak popularny, dziś jest już niemal nieobecny w środowisku graczy komputerowych.

8bit Sztuki

8bitów Sztuki – zaproszenie na „KWAS” do Tarnowa

Wystawa 8bitów Sztuki w Tarnowskiej Galerii BWA powoli dobiega końca. Jeśli ktoś jeszcze nie był, a ma możliwość - serdecznie zapraszam na spotkanie w najbliższą niedzielę 23 stycznia.

8bitów Sztuki

8bitów Sztuki – relacja z otwarcia wystawy

Pod koniec 1993r. wydawcy przestają powoli inwestować w gry na „małe” Atari a z kiosków znikają „Tajemnice Atari”. Commodore przetrwało odrobinę dłużej – kto mógł przerzucił się na Amigę, duże „Atari” lub PC. Są jeszcze miejsca w których czas się zatrzymał. W Tarnowskim Pałacu Młodzieży, demoscenowa grupa tworzy mega demo pod tytułem „Ray of Hope”. Jak to mówią – nadzieja ostatnia umiera.