RecenzjaSNES

Alien 3

Alien, Xenomorp, Obcy…, nie wiem jak u Was drodzy czytelnicy, ale u mnie te słowa zawsze wywoływały dreszczyk emocji. Czy to informacje związane z premierą filmu czy gry, chociaż ostatnio częściej w konfrontacji z Predatorem. Zawsze, gdy ktoś pytał się mnie o ulubiona sagę filmową, zwłaszcza science fiction to bez namysłu wymieniałem serie o tych przyjemnych i słodkich zwierzakach pochodzących nie wiadomo skąd. A potem było zdziwienie: „Dlaczego nie Star Wars?”. Ano dlatego, że ta historia jest dużo mroczniejsza i bardziej poważna, w ogóle można tu wymieniać dużo, ale… No właśnie, nie o tym miało być. To na czym chce skupić moją i Waszą uwagę to egranizacja trzeciej części sagi na szesnastobitowego SNES’a, więc do konkretów.

Zaczniemy od historyjki, którą i tak zapewne większość z Was zna, niemniej pokrótce wygląda to tak: Planeta Fiorina „Fury” 161, kosmiczne więzienie o maksymalnie zaostrzonym rygorze dla podwójnych chromosomowców Y, kosmiczna huta stali. Obecnie obiekt nieczynny, pozostała jedynie załoga skazańców w liczbie 21 osób. Placówka należy do korporacji Weyland-Yutani. Na planecie rozbija się kapsuła ratunkowa ze statku Sullaco, kapral Dwayne Hicks oraz niezidentyfikowana dziewczynka w wieku ok. 11 lat nie przeżyli. Jedyną ocalała osoba jest kobieta, porucznik Ellen Ripley. W tym miejscu kończą się podobieństwa filmu i gry. Zamiast jednego obcego mamy ich setki w różnych formach, porucznik Ellen Ripley jest uzbrojona w kultowego już dziś Pulse Rifle M41A, miotacz ognia i detektor ruchu. Słowem zamiast filmowych podchodów w grze mamy solidną dawkę akcji, do tego sześć wielkich poziomów do eksploracji i cała masa kosmicznego klimatu.

Wspomniałem już o poziomach więc zobaczmy co i jak z nimi. Mamy ich sześć, każdy z nich składa się z centralnego korytarza oraz szeregu różnorodnych pomieszczeń w których będziemy wykonywać określone misje. I w tym miejscu ALIEN 3 wyróżnia się na tle innych podobnych tytułów, bo zamiast przeć do przodu i eliminować zastępy Obcych, najpierw musimy na danym etapie odnaleźć terminal komputerowy, z niego pobrać wytyczne zadania, następnie warto sprawdzić którędy się dostać do celu, a potem je wykonać i wrócić po następne. Zadania są dosyć różnorodne, a to musimy uwolnić określona liczbę więźniów nim zostaną zainfekowani, naprawić skrzynki z bezpiecznikami aby zasilanie nie padło, odciąć pewne pomieszczenia, aby obcy się nie rozprzestrzeniali, itp. Minusem tutaj jest to, że już po pokonaniu pierwszego etapu znamy wszystkie możliwe typy zadań, a w następnych etapach są one powtarzane. Na plus na pewno to, że nie ma określonej kolejności ich wykonywania. W późniejszych etapach ilość terminali komputerowych jest coraz mniejsza, a wędrówki cały czas tymi samymi korytarzami w obydwie strony staja się nurzące, i to jest chyba najpoważniejszy mankament gry.

Teraz słów kilka o wizji i fonii. Grafika w grze prezentuje się moim zdaniem całkiem przyzwoicie, największe wrażenie robi płynność animacji, zwłaszcza Obcych i głównej bohaterki, tła imitujące głębie także są na przyzwoitym poziomie, dodatkowo poszczególne sekcji bazy znacznie się od siebie różnią, co także jest zaletą. O ile wizualnie gra prezentuje się całkiem dobrze, tak od strony dźwiękowej jest to zupełny majstersztyk. Poszczególne kompozycje utrzymane są w iście filmowym klimacie, dodają klimatu i wzmagają adrenalinę. Odgłosy wystrzałów, syki Xenomorpów i reszta efektów dźwiękowych także trzyma poziom.

O klimacie powiem krótko i zwięźle: rewelacyjnie oddany, wierny bardziej całej serii niż tylko trzeciej części filmu, i to tyle w tej materii.

Czas na krótkie podsumowanie. ALIEN 3 jest jedną z lepszych adaptacji filmów do świata gier, a także bardzo dobra grą sama w sobie. Uroku dodaje mu klimat kosmicznej sagi, dobra grafika i świetna muzyka. Dla miłośników strzelanin gra warta uwagi, a dla fanów Obcego pozycja obowiązkowa. Dodam jeszcze tylko, że w mojej opinii jest to najlepsza wersja ALIEN 3. Deklasuje konkurencję na Sega MegaDrive i Amidze pod każdym względem, chociaż i tamte wersje są przyzwoite, niemniej bardziej dla fanów serii.

I to by było na tyle. Łapcie M41A, włączcie detektor ruchu i mozolnie acz systematycznie zacznijcie oczyszczać Furie 161 z Xenomorphów.

Ocena ogólna

Alien 3

SNES

Grafika
70%
Dźwięk
90%
Grywalność
70%

Komentarze

  1. Łezka się w oku kręci. Ogrywało się Aliena 3 na Nesie i Sedze za dzieciaka. Wersji na SNESa nie miałem okazji spróbować ale recenzja zachęciła mnie do jej sprawdzenia. BTW fajnie napisana recenzja Misza. Chętnie coś jeszcze od Ciebie przeczytam.

  2. Fajna recka, krotka i tresciwa – takie wlasnie lubie. Sam tytul tez zacny a do tego uwielbiam oryginalne uniwersum Aliena. Rowniez licze na wiecej materialow od Miszy, bo widac ze pioro lekkie i gust dobry (czyt. w moim stylu)

  3. Jedna z tych gier, których na SNESie nie udało mi się nigdy skończyć. Recka zachęca do wygrzebania karta z szafy i do ostatecznego się z ksenomorfem 😉

Skomentuj Axi0maT Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.