![]()
Bliżej nieznane w Polsce przedsiębiorstwo IRVINS jest popularną na Dalekim Wschodzie firmą produkującą przekąski o dość unikalnych i egzotycznych dla nas smakach. Pewnie nawet byśmy nie wspomnieli o tym producencie gdyby nie fakt, że 8 grudnia 2023 roku Irvins nawiązało bliską współpracę z Nintendo, a na rynek trafiły chipsy na opakowaniu których znaleźć można Mario, Księżniczkę Peach oraz Bowsera. Przekąski były intensywnie promowane, a w centrum handlowym VivoCity w Singapurze, w dniach 8–14 stycznia 2024 roku, miały miejsce nawet specjalne wydarzenia, gdzie biorąc udział w różnych atrakcjach można było wygrywać specjalne dedykowane gadżety. Tak daleko nie byliśmy, ale na zlocie użytkowników RetroAge z okazji 18 urodzin tegoż serwisu, dzięki uprzejmości naszego kolegi Damjena, który przywiózł te chipsy z wojaży po Singapurze, mieliśmy okazję skosztować intrygujących smaków.
Firma IRVINS z Singapuru jest znana z wysokiej jakości przekąsek, które łączą tradycyjne azjatyckie smaki z nowoczesnymi trendami kulinarnymi. Dzięki unikalnym produktom producent zyskała popularność również poza granicami kraju z którego pochodzi. Opisywane produkty nie są niczym nowym, ponieważ są to wersje smakowe znane już do tej pory, a jedyną zmianą są wprowadzone limitowane edycje opakowań z postaciami takimi jak Mario, Bowser i Księżniczka Peach. Torebki tych chipsów zawierają motywy związane z postaciami z gry Super Mario, co czyni je atrakcyjnymi nie tylko ze względu na unikalny smak, ale także dla kolekcjonerów i fanów gier.
IRVINS Salted Egg Fish Skin
W przypadku tych chipsów nasze tradycyjne wyobrażenie o chipsach zostanie zmienione w mgnieniu oka. Zamiast ziemniaków mamy tutaj do czynienia z skórą ryb, z której są zrobione chipsy. Jest ona smażona na chrupko, co nadaje im wyjątkową teksturę. Są one chrupiące na zewnątrz, ale miękkie w środku. Słoność jest intensywna ale nie przytłaczająca i uzyskano ją tutaj za pomocą solonego jajka z którego IRVINS jest najbardziej znane. Chipsy mają wyraźny aromat, który pochodzi od mieszanki przypraw używanych do ich produkcji, w tym liści curry i pieprzu. Według producenta chipsy te powinny być bardzo smaczne i wręcz uzależniające. W torebce znajdziemy 95 gram przekąsek.
Testerzy RetroAge o produkcie:
Zgodnie z zapewnieniem producenta testerzy z RetroAge wyczuwali wyraźny smrodek ryby. Chipsy wchodziły raczej ciężko i przypominały bardziej zleżałe prażynki, które naszły już wilgocią z powietrza aniżeli chipsy jako takie. Produkt określany przez nas jako smakołyk dla prawdziwych desperatów, wielu z testujących poprzestawało na pierwszym kęsie i nie byli w stanie podjąć kolejnego kawałka przekąski.
Link do produktu w sklepie internetowym IRVINS:
IRVINS Truffle Potato Chips
Chipsy IRVINS Truffle Potato Chips to wyjątkowa przekąska, która w założeniu miała łączyć klasyczne ziemniaczane chipsy z luksusowym smakiem trufli. Najbardziej charakterystycznym elementem tych chipsów jest intensywny aromat samych trufli. Zapach jest głęboki, ziemisty i bogaty, co natychmiast przyciąga uwagę. Określane jako delikatnie czosnkowe z nutą leśnych grzybów. Dzięki ziemniakom są delikatnie słodkawe. Chipsy są cienko krojone i smażone na złocisty kolor, co sprawia że są chrupiące i lekkie. Zapewne jest to też powód dla którego te chipsy pakowane są po zaledwie 70 gram przysmaków, ale w samej paczce sprawiają wrażenie podobnej objętości do pozostałych.
Testerzy RetroAge o produkcie:
Wyczuwalny zapach grzybów nie powinien być niczym dziwnym dla Polaków którzy przecież w grzybach się lubują. Czy pasuje on jednak do chipsów to już kwestia dyskusyjna. Faktem pozostaje że zapach nie przekładał się już na smak, bo wszyscy zgodnie stwierdzili, że miały posmak benzyny. Raczej nie ma u nas pracowników stacji benzynowej, który nocą spuszcza paliwo do baniaczków, ale coś jest na rzeczy skoro smak zdawał się być znany. Chipsy są bardzo chrupkie i delikatne, a dodatkowo pozostawiają specyficzne wrażenie kremowatości… a ten krem to ni to piasek, ni to grzyby. Producent zapewnia niezapomnianą przyjemność dla podniebienia i o ile niezapomniana była o tyle kwestia przyjemności okazała się mocno dyskusyjna.
Link do produktu w sklepie internetowym IRVINS:
IRVINS Hot Boom Salted Egg Potato Chips
IRVINS Hot Boom Salted Egg Potato Chips to pikantna wersja chipsów na bazie solonych jajek. Wyróżniają się wyraźnym, ostrym smakiem. Pikantność osiągnięta za sprawą papryczek chili, jest intensywna, ale zbalansowana, dodając energii do klasycznego smaku solonego jajka. Lekka słodycz pochodzi od ziemniaków. Słoność natomiast podobnie jak w poprzednim produkcie uzyskano ze słonych jajek. Chipsy są chrupkie i mają piękny intensywny złoty kolor. Każda paczka oferuje nam 95gram smakołyków.
Testerzy RetroAge o produkcie:
Chipsy najbardziej pasujące do naszego stereotypu tego typu przekąski. Są jakby mniej słone niż te dostępne na naszym rynku, mają ciekawy smak i pozostawiają lekko kremowe wrażenie ale zarazem są pikantne. Pojęcie pikantności jest kwestią subiektywną dlatego oceniamy, że da się je zjeść bo w Polsce są dostępne dużo bardziej pikantne wersje chipsów. Te opisywane nie pieką też dwa razy (podczas wchodzenia i wychodzenia). Posiadacze co bardziej wrażliwego podniebienia zawsze mogą czymś popić.%
Link do produktu w sklepie internetowym IRVINS:
Podsumowanie
Chipsy od IRVINS to jednak egzotyczne produkty i nie wszystkie rodzaje będą dla nas przyjazne. Nawet ci z nas, którzy są bardziej otwarci na próbowanie nowych smaków z całego świata, mogą popaść w lekką konsternację przy pierwszym kęsie. Naszą rekomendację uzyskują IRVINS Hot Boom Salted Egg Potato Chips, jako całkiem smaczne i podobne do tego co chrupiemy u nas, a zarazem mające lekką nutę czegoś innego i nieznanego dla nas Europejczyków.
Chipsy można zakupić wysyłkowo w sklepie internetowym IRVINS, chociaż cena między 6 a 9 dolarów sugeruje traktować ten produkt raczej jako ciekawostkę aniżeli codzienną przekąskę do filmu na wieczór.

Według listy składników, za posmak jajka odpowiada „solone żółtko kaczego jajka w proszku”, które jest jednym z charakterystycznych elementów kuchni Singapuru.
Brawa dla testerów za odwagę 😉 mam nadzieje, ze było warto. 😀
Artykuł sponsorowany 😀
A czym nas oni mogli sponsorowac? Kartonem chipsow o samku rybnym? 😉 Nie czuje sie jakos przekonany do potencjalnych gratisow od Irvins 😉
Ta smażona skóra ryb tłumaczy specyficzną konsystencję czipsów, myślałem że po prostu były zawilgłe i lekko (tak z pół roku) po terminie.
A smak jak smak, zdecydowanie inny, ale moim zdaniem nie był aż tak zły żeby ich jedzenie traktować jako karę. Choć zdecydowanie nie była to też nagroda.