RecenzjaAtari XL/XE

Cosmic Hero

Loading

Cosmic Hero, to opowieść w klimacie „american dream”, czyli klasyczne od „zera” do „bohatera”. Bo nie każdy bohater nosi pelerynę i zakłada majtki na spodnie.

Na początku serdecznie pozdrawiam wszystkich absolwentów techników (szczególnie kierunków elektronicznych i elektrycznych), którzy kiedyś mieli (mniejszą lub większą) przyjemność obrony tak zwanej pracy dyplomowej.  Tak naprawdę to tylko chwila stresu, kilka pytań zakończonych wpisaniem „szóstki” w papiery a następnie rozmowy z kolegami do późnej nocy na tematy planowanej przyszłości – naszej, waszej i całego wszechświata. W moim przypadku, około godziny 18 zaschło nam w gardłach a stan ten został spowodowany niespodziewanym brakiem większej ilości płynów nadających się do spożycia. Rudy! Rudy! Mamy dla ciebie bojowe zadanie – piętro niżej są pracownie chemików i informatyków, wybrałbyś się tam niespostrzeżenie i przyniósł na górę wszystkie pojemniki opisane C2H5OH. Jak to w życiu bywa, łatwiej powiedzieć – trudniej wykonać. Szczególnie jak się ma pecha, na przykład w postaci awarii zasilania, którą objęte były prawie wszystkie (za wyjątkiem jednego) pomieszczenia pracowni. W pomieszczeniu porozrzucane komputery, pudełka pełne dyskietek z wynikami badań oraz kolby stożkowe, których zawartość stanowiła drogocenna dla nas substancja. Jak widać zadanie nieco się skomplikowało – trzeba uprzątnąć bałagan, przelać zawartość kolb do kanistra-plecaka oraz podłączyć zasilanie do kolejnego pomieszczenia…

Grę Cosmic Hero na 8bitowe komputery Atari stworzył w 1993 roku 15letni wówczas Łukasz Pazera (Pazur) – uczestnik kółka komputerowego działającego w tarnowskim Pałacu Młodzieży. Opiekunem grupy był wtedy Maciej Walaszek (Jumbo) znany obecnie jako (nieaktywny już) programista gier na komputery Commodore 64 oraz PC. Podczas wspólnego grania, poznawania tajników programowania oraz tworzenia grafiki komputerowej Pazur poznał między innymi Krzysztofa Święcickiego (Święty), Krzysztofa Bryłę (Foster) oraz Jerzego Dukaja (Dudek) – z którymi przez dwa kolejne lata współtworzył grupę demoscenową ZELAX. Jedną z ulubionych gier, w które zagrywał się Łukasz była „Lasermania”, nie dziwi więc fakt, że Cosmic Hero jest grą logiczną – w tym wypadku czerpiącą garściami z klasycznego „Sokobana”. Inspiracje nie są niczym złym i nawet kultowe wtedy „Robbo” nazywane było połączeniem „Sokobana” z „Boulder Dashem”. Drugim tytułem na którym wzorował się Pazur (co jest widoczne nawet w oprawie graficznej) był niezbyt znany polski „Captain Gather”.  

Pojedynczy poziom Cosmic Hero prezentowany jest w całości na ekranie i składa się jednie z 14 elementów – nieruchomych ścian, kolb z substancją (do zbierania), monitorów i dyskietek (elementy ruchome), teleportów, fragmentów przewodów (sześć rodzajów – poziome, pionowe oraz cztery kierunkowe – łamane pod kątem prostym), włącznik i odbiornik energii oraz przestrzeń po której porusza się bohater za pomocą plecaka odrzutowego. Elementy te rozmieszczone są na siatce o rozmiarach 16×10 elementów. Zadaniem gracza jest pozbieranie wszystkich kolb oraz połączenie za pomocą przewodów włącznika z odbiornikiem. Włącznik posiada zdalne sterowanie (wciskamy fire po zebraniu kolb oraz zbudowaniu obwodu elektrycznego), natomiast odbiornik pod wpływem zasilania zmienia się w „portal” wyjściowy, dlatego manewrując elementami na planszy musimy uważać, aby nie zablokować sobie do niego dostępu. Co ważne – po aktywacji odbiornika energią, możemy rozmontować obwód. Mimo prostoty zasad twórcom udał się zaprojektować 33 (numerowane od 0 do 32) bardzo ciekawe a zarazem trudne do przejścia poziomy. 22 plansze zaprojektował Łukasz, a kolejne 11 dzięki stworzonemu przez Świętego edytorowi bracia – Jerzy oraz Jacek Dukaj. Tu kolejna ciekawostka Jacek Dukaj jest obecnie bardzo cenionym i wielokrotnie nagradzanym pisarzem – autorem fantastyki i publicystą. Poziomy braci Dukaj (miedzy innymi 2 ostatnie) cechują się niestandardowymi rozwiązaniami, wymagającymi wyjścia poza szablon myślowy ukształtowany przez plansze zaprojektowane przez Pazura. Grafika nie wybija się na tle innych produkcji z tego czasu, standardowo 4 kolory, czarne tło, przy czym pewnego rodzaju urozmaicenie/rozpraszacz stanowi efekt szybko przelatujących od lewej do prawej strony ekranu gwiazdek. Za muzykę odpowiadał Krzysztof Bryła i mamy tu do czynienia z coverem melodii jednej z gier na komputery Amiga stworzonym w popularnym ówcześnie programie Chaos Music Composer.  

Zupełnie niespodziewanie dla młodych twórców, pojawiła się możliwość wydania fizycznego (na dyskietce/kasecie) gry. Wspomniany wcześniej Maciej Walaszek od końca lat ’80 współpracował z Firmą Komputerową Grubcio – zaopatrującą giełdy i sklepy komputerowe na obszarach Małopolski i Podkarpacia w pirackie składanki gier. Ze względu na zbliżającą się wielkimi krokami nową ustawę o ochronie praw autorskich,  firma zamierzała zająć się działalnością wydawniczą na szybko rozwijającym się rynku gier komputerowych, przy okazji zmieniając nazwę na „BMB”. Pierwszym wydanym pod nowym szyldem produktem miała być gra Cosmic Hero. Niestety plan ten nie doczekał się realizacji, gdyż właściciel wydawnictwa zamknął interes i wyjechał do USA. W późniejszym czasie, grą próbowano zainteresować Rzeszowskie L.K. Avalon, które niestety w tym okresie kończyło działalność wydawniczą na 8bitowe Atari, wspierając jeszcze przez jakiś czas Commodore 64. Dlatego też w 1994 roku Maciej Walaszek skonwertował Cosmic Hero na C64 i po sugestiach wydawcy dodał psujące rozgrywkę (w mojej opinii ) elementy w postaci licznika czasu oraz „joysticka” odwracającego kierunki w których porusza się bohater. Na C64 nie znajdziemy też najtrudniejszych poziomów stworzonych przez braci Dukaj.

W 2004 roku Krzysztof Święcicki próbował reaktywować grupę Zelax tworząc demo „Reditus”, w którym zostały użyte elementy grafiki 3D pochodzące z pracy dyplomowej Łukasza Pazery na ASP. Podczas tworzenia demo, do Świętego trafiły stare dyskietki Pazura, na których odnalazła się pełna wersja gry Cosmic Hero. Z ekranu tytułowego usunięte zostały informacje o firmie BMB, oraz podmienioną muzykę na tą z wersji C64. W takiej postaci gra trafiła do sieci.

Podczas przygotowań do wystawy „8bitów Sztuki” w tarnowskiej galerii BWA, na której po latach mieli spotkać się członkowie grupy Zelax, wpadłem na pomysł wydania gry Cosmic Hero na cartridge do 8bitowych komputerów Atari. Plan ten udało się zrealizować dzięki pomocy Krzysztofa Ziembika (KAZ) z serwisu AtariOnline.pl/Polskiego Towarzystwa Ochrony Dziedzictwa technicznego. Wydanie to wzbogacone zostało o okolicznościowy ekran tytułowy.

Przy pierwszym podejściu gra Cosmic Hero nie zachwyciła mnie i uznałem ją za jeden z wielu klonów Sokobana. Dopiero dłuższe posiedzenie pozwala odkryć rewelacyjne pomysły zbudowane z niby niewielu elementów przy dość prostych zasadach. Obecnie największą wadą tytułu jest brak czegoś w rodzaju zapisów stanu gry, kodów do poziomów – gdyż nawet znając już rozwiązania poszczególnych poziomów, dłuższe obcowanie z grą staje się męczące z powodu dużego wysiłku intelektualnego wymaganego do rozwiązania serwowanych nam zagadek logicznych.

Ocena ogólna

Cosmic Hero

wersja z 2021 roku – Atari XL/XE

Grafika
60%
Dźwięk
80%
Grywalność
70%

Zdjęcia/Skany
Gameplay

Autor

Komentarze

  1. Świetnie napisany tekst,i fajnie opisana cała historia, przez chwile poczułem się jakbym był naocznym świadkiem tych wydarzeń.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.