RetroAge Akcesorium, Windows, PlayStation 3, PlayStation, PlayStation 2 Esperanza Corsair GX500 (EG106)
AkcesoriumPlayStation 3WindowsPlayStationPlayStation 2

Esperanza Corsair GX500 (EG106)

Loading

Z każdą nową konsolą dostajemy nowy kontroler, zazwyczaj niekompatybilny z innymi posiadanymi przez nas urządzeniami. Przy zakupie dodatkowego pada może nam przejść przez myśl zakup czegoś bardziej uniwersalnego – jak na przykład Esperanza Corsair GX500.

Firma Esperanza prawdopodobnie stara się być rzeczywistemu odpowiednikiem sklepu wysyłkowego ACME znanego między innymi z kreskówek o „Strusiu Pędziwiatrze”. Pomimo błędnego przekonania, że nazwa ACME jest akronimem od „A Company Making Everything” (Firma Która Robi Wszystko), a w rzeczywistości słowo to pochodzi z języka greckiego (ακμή – „u szczytu doskonałości”), to napis pod logo „Gaming for professionals” utwierdza nas w przekonaniu, że z porównaniem firm trafiliśmy pod właściwe drzwi. Nie owijając w bawełnę, biorąc do ręki opakowanie z kontrolerem marki Esperanza od razu nabieramy przekonania, że dobrze zainwestujemy nasze 30PLN.

Jak powszechnie wiadomo, długa rozbudowana stanowiąca mieszankę liter i cyfr nazwa stanowi jestem z ważniejszych wyróżników profesjonalnych produktów. Dlatego też, Esperanza Corsair GX500 (Vibration gamepad for PC and PlayStation 2/3) posiada jeszcze naklejkę z kolejnym oznaczeniem modelu – EG106. Z wyglądu pad stara się jak najwierniej przypominać kontrolery Sony z serii Dual Shock – ten sam kształt, a także ilość, ułożenie oraz oznaczenie przycisków. Jedyną znaczną widoczną różnicą jest znajdująca się na końcu przewodu o długości 170cm podwójna wtyczka – jedna w standardzie USB (2.0) a druga pasująca do konsol PlayStation i PlayStation 2. Porównując wielkościowo GX500 z Dual Shock 3 kontrolery wydają się być identycznych rozmiarów, natomiast różnią się wagą – GX500 140g a DS3 180g. Po wzięciu kontrolera Esperanza do rąk z miejsca wyczujemy tandetę plastiku z jakiego został on wykonany, a także gorszą jakość analogowych gałek oraz przycisków akcji (szczególnie gumowych SELECT, START i ANALOG). W czasie użytkowania zdarzało się, że nie zawsze zadziałał przycisk R2, a w posiadanym przeze mnie niższym modelu (EG102) przycisk ten przestał w ogóle działać po około 2 latach.

Mimo braku informacji na opakowaniu, GX500 bez problemów działa z pierwszą konsolą PlayStation, zastępując kontroler Dual Shock (analogi, wibracje, przełącznik między trybem cyfrowym i analogowym). W przypadku konsoli PlayStation 2 możemy zapomnieć o wykrywaniu siły nacisku na przyciski, dlatego też możemy zapomnieć o grach wymagających wszystkich funkcji Dual Shock 2. W przypadku PlayStation 3 przycisk „ANALOG” działa jako „PS” i oczywiście możemy zapomnieć o analogowych spustach.

W przypadku komputerów PC producent dołączył płytę mini CD ze sterownikami oraz zapewnia o działaniu kontrolera z systemami Windows od wersji ME w górę. Podczas testów pod Windows 10 GX500 został wykryty jako kontroler X360.

Często mówimy że „jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego” i aby potwierdzić (lub obalić) tę tezę postanowiłem sprawdzić jakość gałek analogowych korzystając z testu na stronie https://hardwaretester.com/gamepad

Znajdziemy tam między innymi opcję „Test Circularity”, w którym powoli robimy okręgi gałką analogową na maksymalnym wychyleniu, a test bada odchylenia od koła w kierunku kwadratu przesyłanych przez kontroler danych z gałek. Uśredniony rezultat – 21.2% na lewej gałce i 17.3% na prawej z miejsca skreśla kontroler w przypadku wymagających większej precyzji gier, przede wszystkim wyścigów oraz FPS’ów. Dla porównania sprawdziłem również dużo droższy uniwersalny kontroler 8BitDo SN30pro, gdzie stwierdziłem odchyły na poziomie 1.4% dla lewej gałki i 1.5% dla prawej.

Jak widać, cena idzie mocno w parze z jakością (a raczej jej brakiem), dlatego też, GX500 można ewentualnie polecić  posiadaczom grających dzieci w wieku przedszkolnym, którym wszystko często wypada jeszcze z rąk, lub do zabierania na jakieś wystawy (retro) gier, gdzie odwiedzający zazwyczaj nie chcą należycie ostrożnie obchodzić się z naszym sprzętem.

Autor

Komentarze

  1. Dobry pomysł na recenzje tego typu pada. w mojej karierze gracza miałem do czynienia z kilkoma tego typu ustrojstwami i w pełni zgadzam się z podsumowaniem tbxx’a. w moim przypadku takie zamienniki doskonale sprawdzały się w czasach studiów gdzie odbywały się zakrapiane alko posiadówy przy konsoli 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.