![]()
Tata! Gdzie jest dżojstik? Tata! Dżojstik się rozładował. Tata!… Bezprzewodowe kontrolery do gier mimo niezaprzeczalnych zalet posiadają też wady, które szczególnie mogą przybierać na sile w połączeniu z dziećmi. Rozwiązaniem może być jakiś (najlepiej tani) klasyczny kontroler przewodowy. Korzystając z promocji na pewnej platformie sprzedażowo-aukcyjnej zakupiłem 2 egzemplarze HoriPad Turbo – czarno-czerwony z motywem „Super Mario” oraz biało-złoty z motywem „The Legend of Zelda”.
Czego można oczekiwać od licencjonowanego kontrolera w promocyjnej cenie 59PLN? Zasadniczo niewiele, ale miało być tanio aby w razie problemów nie było szkoda. HoriPad Turbo rozmiarem i wyglądem przypomina kontrolery do konsol Xbox i w moim odczuciu lepiej leży w dłoniach niż kombinacja joy-conów z gripem.
Biorąc kontroler w dłonie, od razu zauważymy jego niewielką wagę (co może być plusem) oraz jakość (a raczej jej brak) taniego chińskiego plastiku.
Na plus możemy zaliczyć długi (3m) przytwierdzony na stałe przewód połączeniowy zakończony wtykiem USB-A. Obok Nintendo Switch HoriPad Turbo możemy podłączyć na przykład do PC (Windows 10/11) lub konsoli Evercade.
Nie mam żadnych zastrzeżeń co do działania gałek analogowych, krzyżaka czy też poszczególnych przycisków. Szczególnie przypadły mi do gustu duże przyciski L1/L2/R1/R2. Nie bez powodu w nazwie produktu Hori znalazło się „Turbo” – które oznacza zerowy input-lag charakterystyczny dla przewodowych kontrolerów. Oczywiście w tym miejscu żartują – gdyż mamy tu do czynienia z dodatkową i na dodatek dobrze działającą funkcją turbo, na dodatek działającą w dwóch trybach. W ustawieniu standardowym turbo możemy ustawić dla wszystkich przycisków oraz krzyżaka, gdzie funkcja działa podczas ich wciśnięcia. W drugiej opcji możemy ustawić turbo dla dowolnego przycisku, gdzie funkcja działa bez jego wciskania. Ponadto mamy możliwość wyboru trzech prędkości działania funkcji.
Produkowane przez firmy trzecie kontrolery do Nintendo Switch zazwyczaj nie posiadają możliwości wybudzenia konsoli, modułu NFC oraz haptycznych wibracji. W przypadku HoriPad Turbo mamy do czynienia z jeszcze prostszą konstrukcją – pozbawioną jakichkolwiek wibracji oraz czujnika ruchu, co dla bardziej wymagających graczy może skreślić ten kontroler z listy zakupów (chyba że ktoś kolekcjonuje licencjonowane gadżety z motywami „Zelda” lub „Mario”). W moim przypadku (a dokładniej biorąc pod uwagę wymagania dzieci) kontrolery od kilku miesięcy sprawują się bardzo dobrze, szczególnie że nie trzeba ich ładować i dużo trudniej je zgubić niż bezprzewodowe odpowiedniki.
HORIPAD Turbo Super Mario
HORIPAD Turbo The Legend of Zelda

Całkiem fajny zamiennik, wygląda nieźle i cenna zachęca.
Dzieki za recenzje! Zachecilo mnie to do zakupu tego pada. Wlasnie z ramzesem kupilismy na promocji bo sa przecenione ze 130 na 39:
https://allegro.pl/oferta/kontroler-pad-horipad-nintendo-switch-super-mario-14550652312
Bede uzywal do Evercade, ramzes pewnie do Switcha. Dam znac jak sie sprawuja jak juz dojda i troche potestuje.