Kompendium wiedzy o laserach do Sony PlayStation – cz. 2

Utworzono: 27 grudnia 2013
Autor: Bodzio
Odsłon:

3329

W pierwszej części tego kompendium napisałem co nieco o historii laserów montowanych w PlayStation oraz o tym czym one się charakteryzują. Dzięki temu powinno być już jasne jakiego lasera powinniście szukać do swojego modelu konsoli, w razie gdyby ten odmówił posłuszeństwa. Natomiast ta część, w całości poświęcona jest praktycznym zagadnieniom związanym z laserami, takim jak m.in. jego naprawa, kalibracja czy wymiana. Wszystko w oparciu o własne doświadczenia, które mam nadzieję pomogą wam przedłużyć żywot waszego lasera gdy ten zacznie sprawiać problemy.

Wstęp

 

Autor tego poradnika nie odpowiada za szkody wyrządzone podczas próby naprawy lub wymiany lasera bądź jego poszczególnych elementów. Wykonujesz je na własne ryzyko i tylko wtedy gdy jesteś pewien, że Twój laser jest niesprawny i w zasadzie nadaje się do wyrzucenia. Pamiętaj aby wszelkie naprawy dokonywać przy odłączonej od zasilania i TV konsoli. Naprawa czy wymiana lasera nie wymaga wielkich umiejętności, a jedynie trochę czasu i cierpliwości. Nie obejdzie się też bez odpowiedniego zestawu narzędzi, a mianowicie kompletu wkrętaków, różnej wielkości. Ważne aby w takim zestawie oprócz standardowych śrubokrętów, znalazły się również te bardzo małe, wręcz zegarmistrzowskie jak CR-V 1.0 czy CR-V PH0 bez których wykonanie bardziej wymagających etapów naprawy (głównie punkt VI i VII) może być bardzo trudne. Zestaw takich śrubokrętów nie jest drogi, a jego ceny zaczynają się już od 10-15zł w zależności od liczby elementów.

 

 

Jeżeli upewnimy się, że wszystko mamy przygotowane, to możemy zasiąść wygodnie w fotelu i zabrać się za lekturę części właściwej tego kompendium do czego jeszcze raz serdecznie zachęcam.

 

Jak sprawdzić zużycie lasera i czym ono się przejawia?

 

Niestety nie istnieje jeden miarodajny sposób na sprawdzenie tego czy nasz laser wkrótce wyzionie ducha, czy ma się jeszcze całkiem dobrze. Jego stan możemy ocenić jedynie bazując na naszej obserwacji. Warto jednak pamiętać, że laser w PlayStation, jeżeli jest w dobrym stanie powinien poradzić sobie z odtworzeniem nawet konkretnie porysowanej płyty. Sam mam w kolekcji kilka gier, które wyglądają jakby ktoś nimi jeździł po tarce, ale pomimo to moja konsola nie ma problemu z ich uruchomieniem. Oczywiście mowa tutaj o powierzchownych rysach, które są bardzo widoczne, ale nie uszkadzają warstwy płyty z danymi.

Tego typu porysowane gry, mogą jednak stanowić doskonałe narzędzie diagnostyczne do testowania nowo zakupionych przez nas konsol, oczywiście pod warunkiem, że mamy jakieś porównanie i wiemy, że takowa płyta na pewno działa. Sam do testowania kupionych konsol używam zawsze gry Medal of Honor, którą mam od lat i którą wielokrotnie przeszedłem. Jest ona na tyle porysowana, że niektóre konsole, a właściwie lasery, mają problem z przedarciem się przez pewną misję w niej zawartą. W związku z tym, zawsze jak trafi mi się jakieś nowe PlayStation, to sprawdzam właśnie na tej konkretnej grze czy laser w tej konsoli jest faktycznie w bardzo dobrym stanie, czy może przeszedł już swoje. Nierzadko konsola, opisana przez sprzedawcę jako „w bardzo dobrym stanie” zawieszała mi się po ukończeniu wspomnianej misji (zawsze w tym samym miejscu), podczas gdy inna nie miała z nią żadnych problemów. Dzięki temu byłem w stanie określić z czym mam do czynienia. Oczywiście nie ma co od razu panikować i szukać nowego lasera bo ten nie radzi sobie z bardzo porysowanymi płytami.  Dzięki temu mamy już jednak jakiś pogląd na jego stan.

Zużycie lasera można też sprawdzić obserwując to jak on radzi sobie ze wstawkami filmowymi w grach. Jeżeli zdarza się, że w trakcie ich wyświetlania widoczne są wyraźne przerwy lub po prostu filmik się przycina, to może oznaczać, że laser ma już swoje najlepsze lata za sobą. Tutaj też nie musimy od razu załamywać rąk, gdyż czasami nawet laser w bardzo dobrym stanie potrafi przyciąć filmik i nie oznacza to, że jesteśmy od razu skazani na zakup nowego.

Oczywiście najłatwiej zaobserwować kiedy laser jest kompletnie niesprawny, a dzieje się tak wtedy gdy nie czyta on żadnych gier. Wówczas konsola zamiast uruchamiać grę, bardzo często przerzuca nas od razu do biosu konsoli, a więc reaguje tak samo jakby w napędzie nie było płyty z grą. To informacja, że laser jest prawdopodobnie uszkodzony na tyle, że bezowocne mogą okazać się próby jego naprawy.

Inaczej sprawa wygląda, gdy konsola zamiast od razu przerzucać nas do biosu, uruchamia samą muzykę z gry w konsolowym playerze lub wyświetla komunikat „Please insert a PlayStation format disc”, a więc taki jak po wsadzeniu dowolnej płyty nie będącej grą lub płytą audio.

 

 

To oznaka, że z takiego lasera można jeszcze spróbować coś wycisnąć i być może jego przeczyszczenie lub kalibracja pomogą choć na jakiś czas przywrócić go do życia. Czasami też może się zdarzyć, że laser nie będzie w stanie uruchomić żadnej gry, ale za to będzie odtwarzał płyty audio. Wówczas też jest nadzieja. Zresztą w każdym z tych przypadków, warto podjąć się próby naprawy lasera.

Na koniec warto zapamiętać, że nie zawsze za niesprawność lasera odpowiada jego mechanizm. Wina może też leżeć po stronie tacki na której osadza się płytę z grą bądź z muzyką. Czasami może ona zmienić swoje położenie względem soczewki i w związku z tym laser może mieć problemy z poprawnym odczytem gry. Odpowiednia diagnoza stanu naszego lasera jest ważna i może nam pomóc go właściwie naprawić i przedłużyć jego żywot.

 

Jak naprawić laser?

 

Naprawę lasera zaczynamy od sprawdzenia tego czy tacka na której leży płyta z grą jest równolegle ułożona do soczewki lasera, czy nie jest przekrzywiona i czy nie jest zbyt oddalona lub zbliżona do soczewki. Warto też przyjrzeć się temu czy zaczepy tacki, na których mocowana jest płyta, są w całości i czy płyta nie ma na niej luzu.

W sumie rzadko się zdarza by tacka zmieniła swoje oryginalne położenie, ale warto to sprawdzić. Odległość między tacką, a pokrywą lasera powinna wynosić ok. 1 mm, natomiast bolec na którym jest osadzona powinien minimalnie wystawać, co można sprawdzić na przykład przejeżdżając paznokciem po tacce, który przy spotkaniu z bolcem powinien napotkać na minimalny opór.

Gdy dokonamy już oględzin tacki i stwierdzimy, że z nią jest wszystko w porządku, a pomimo to laser nie działa, możemy przejść do kolejnego etapu naprawy. Tym razem musimy się przyjrzeć samej soczewce i sprawdzić czy nie jest ona zabrudzona.

Jeżeli widzimy na niej jakiś zabrudzenie to staramy się je usunąć przy pomocy zwykłego wacika do uszu nasączonego izopropanolem. Alkohol ten doskonale nadaje się do czyszczenia urządzeń optycznych, gdyż szybko paruje i nie zostawia po sobie żadnych śladów w postaci smug, które mogłyby zakłócić poprawny odczyt lasera. Jeden litr izopropanolu kosztuje z wysyłką mniej niż 20zł, a taka ilość tego płynu powinna wystarczyć na bardzo długo. Należy przy tym pamiętać, że izopropanol jest łatwopalny i może być szkodliwy dla skóry dlatego warto obchodzić się z nim, mając na sobie jakieś rękawiczki. Nie czyścimy soczewki spirytusem, perfumami lub innym alkoholem bo może to wyrządzić więcej szkody niż pożytku. Można też spróbować przeczyścić soczewkę suchym wacikiem, ale należy to robić bardzo delikatnie, tak by nie pozostawić na niej żadnego włókna waty choć efekt na pewno nie będzie tak dobry jak w przypadku wspomnianego izopropanolu.

Do czyszczenia soczewki można też wykorzystać płytę czyszczącą napędy CD, którą można kupić w każdym sklepie komputerowym, a która ma specjalne szczotki i płyn do czyszczenia w zestawie. Wystarczy nawilżyć szczotki płynem, wsadzić ją do napędu, a następnie uruchomić muzykę na niej nagraną w playerze konsoli. W trakcie gdy będzie ona odgrywana, laser będzie równocześnie czyszczony choć na pewno nie jest to tak dobre rozwiązanie jak poprzednie. Po pierwsze cena takiej płyty wyniesie znacznie więcej niż 20zł, a po drugie samo czyszczenie też nie jest zbyt dokładne.

Po przeczyszczeniu soczewki sprawdzamy czy to coś pomogło. Jeżeli nie to przechodzimy do kolejnego etapu naprawy, a mianowicie kalibracji, która zasługuje na osobny akapit.

 

Jak skalibrować laser?  

Kalibracja lasera to już ostateczna ostateczność, jak mawia prezes pewnej opozycyjnej partii. Jest to wariant „na chwilę”, który prędzej czy później i tak skończy się tym, że laser w ogóle przestanie działać. Niemniej zamiast go wyrzucać można spróbować go skalibrować, a nóż uda nam się go choć na jakiś czas przywrócić do żywych. Oczywiście zanim przejdziemy do samej kalibracji należy odłączyć konsolę od wszelkich źródeł energii (zasilanie, kable A/V) i sprawdzić, czy w jej środku nie znajduje się żadna płyta z grą.

Poziom trudności: średnio zaawansowany
Czas trwania: 15 – 30 minut
Potrzebne narzędzia: Zestaw śrubokrętów, w tym średniej wielkości krzyżak i mały płaski śrubokręt.

1. Najpierw odłączoną konsolę kładziemy na czymś miękkim i przewracamy do góry nogami. Od razu możemy zauważyć, że konsola jest skręcona sześcioma śrubkami, oznaczonymi na zdjęciu, które musimy wykręcić. Odkładamy je gdzieś na bok, żeby nie zgubić.

2. Następnie przewracamy konsolę na właściwą pozycję i zdejmujemy górną obudowę. Możemy to zrobić bez żadnych obaw, gdyż nie jest ona w żaden sposób połączona, na przykład okablowaniem z dolną i powinna dość łatwo dać się zdjąć.  Naszym oczom powinien wówczas ukazać się następujący widok.

3. W tym przypadku interesuje nas sam laser, a właściwie jego taśma. W miejscu w którym owa taśma wychodzi z lasera, powinien znajdować się potencjometr służący do zmiany mocy lasera.

4. Do samego procesu kalibracji nie trzeba wcale odpinać lasera od płyty głównej, wystarczy go jedynie delikatnie unieść. Zanim jednak przejdziemy do kręcenia potencjometrem, warto na początek oznaczyć jakimś markerem jego pierwotne położenie. Potencjometr ma specjalne wcięcia na śrubokręt, więc staramy się dopasować odpowiedni i delikatnie przekręcić potencjometrem w prawo, najpierw o 1 mm.

5. Następnie zakładamy obudowę, podpinamy konsolę do zasilania i TV, wsadzamy nośnik z grą i sprawdzamy czy coś to dało. Jeżeli nie to ponownie ją odłączamy i znowu skręcamy potencjometr w prawo o kolejny minimetr. Czynność powtarzamy parokrotnie, przykładowo trzy do pięciu razy. Jeżeli zauważymy, że laser jakoś zaczyna reagować na te zmiany, na przykład słychać, że zaczyna czytać płytę, a wcześniej tego nie robił, lub zaczyna uruchamiać grę to znaczy, że kalibracja pomaga i kontynuujemy ją, aż do osiągnięcia zadowalającego poziomu. Pamiętamy by z tym nie przesadzić. Jeżeli nic się nie dzieje, albo po zmianie jest nawet gorzej, należy kalibrację przerwać. Wracamy wówczas do ustawienia wejściowego i dla świętego spokoju ponawiamy czynność w drugą stronę, czyli w lewo.

Kalibracja jest dość czasochłonna i niestety nie zawsze kończy się powodzeniem. Jest to jednak wyjście, kiedy nie mamy już innego pomysłu, ale tak jak napisałem na wstępie, jest to rozwiązanie tymczasowe. Nawet jeżeli zakończy się ono sukcesem, to warto pomału rozglądać się za nowym laserem i tutaj pojawia się pytanie czy kupić używany oryginał czy nowy zamiennik.

Oryginał czy zamiennik?  

Gdy już wszelkie próby naprawy lasera spełzły na niczym, pora pomyśleć o zakupie nowego. Z pierwszej części tego artykułu wiemy już jakiego modelu lasera szukać do naszej konsoli. Pozostaje jedynie dokonać wyboru czy polujemy na oryginalny ale używany laser, czy nieoryginalny zamiennik. Niestety na nowe, oryginalne lasery chyba nie mamy co liczyć, przynajmniej ja się z takowymi nie spotkałem.

Oczywiście najlepiej kupić używany, oryginalny laser ale pod warunkiem, że jest on w bardzo dobrym stanie. Tutaj musimy liczyć niestety na odrobinę szczęścia, gdyż często sprzedawcy nie są w stanie określić stanu lasera swojej konsoli. Rzadko się zdarza, że znajdziemy sam oryginalny laser na sprzedaż, a nawet jeśli tak, to jego cena będzie równa, jak nie wyższa od ceny całej, sprawnej konsoli (oczywiście mowa o takiej bez padów i okablowania). Przy obecnych cenach zakup „gołej” konsoli wiąże się z wydatkiem około 15-30zł co z kosztami przesyłki może wynieść około 30-40zł. Tak jak pisałem, jest to najlepsze rozwiązanie pod warunkiem, że mamy w miarę pewność, że laser w kupowanej przez nas konsoli jest w jak najlepszym stanie. Oczywiście kupujemy konsolę, o tym samym oznaczeniu co nasza, by mieć pewność, że jej laser będzie pasował.

Czy jest dla tego rozwiązania jakaś dobra alternatywa? Wbrew pozorom tak. Otóż można kupić nowy „chiński” zamiennik i to w niego wyposażyć naszą konsolę. Jest to warte rozważenia, ponieważ wbrew pozorom jakość zamienników niekoniecznie jest dużo gorsza od oryginalnego, używanego lasera, a do tego można je bez problemu znaleźć w internetowych sklepach czy w serwisie allegro. Jakiś czas temu na potrzeby tego artykułu kupiłem takowy zamiennik w cenie 29zł (35zł z wysyłką) właśnie w jednym z takich sklepów i postanowiłem go przetestować. Nie wiązałem z tym zakupem dużych nadziei, ale chciałem zweryfikować to co kiedyś gdzieś przeczytałem, a mianowicie, że nie ma sensu bawić się w kupno zamiennika lasera do PlayStation.

Jeśli wierzyć naklejce to kupiony przeze mnie laser nie jest jakimś leżakiem magazynowym pamiętającym lata 90te, ale produktem z 2013 roku.

Laser trafił do mnie w solidnym opakowaniu, a do tego sprzedawca udzielił na niego trzymiesięcznej gwarancji.

Po otwarciu pudełka ochronnego w sumie zaskoczył mnie widok lasera, który po wyjęciu jedynie nieznacznie różnił się od oryginalnych egzemplarzy, których w życiu widziałem całkiem sporo. Jedyną różnicą, którą wychwyciłem była jakość plastiku z którego została zrobiona tacka lasera oraz górna obudowa. Na pierwszy rzut oka wydawał się on nieznacznie gorszy od oryginału, ale warto pamiętać, że przynajmniej wspomnianą obudowę można przełożyć z oryginalnego egzemplarza i nie ma ona wpływu na pracę lasera. Najważniejsze jest jednak to, że sam mechanizm lasera, a więc jego serce, wyglądał już naprawdę solidnie i ciężko było dostrzec jakieś różnice między nim, a oryginałem.

Sam test lasera również pozytywnie mnie zaskoczył. Uruchomiłem na nim kilkanaście gier, które działały bez żadnego problemu. Test ze wspomnianym na początku porysowanym Medal of Honor również zakończył się powodzeniem. O jakości tego zamiennika niech świadczy też fakt, że wyciągnąłem z niego sam mechanizm z soczewką i przełożyłem go do oryginalnej obudowy lasera (o czym będzie trochę później) i udało mi się tego dokonać bez żadnego problemu. Jest to dość wąskie miejsce i fakt, że zamiennik się w nie bez żadnych problemów zmieścił, świadczy na pewno o jego precyzyjnym wykonaniu.

Oczywiście mogłem mieć szczęście co do tego egzemplarza lasera i zapewne nie ma reguły, że tak jest z każdym „chińskim” zamiennikiem, zwłaszcza, że w Internecie zdania w tej kwestii są podzielone. Niemniej może czasami taki wybór jest lepszy niż zakup oryginalnej używki o której niewiele wiemy? Zwłaszcza, że mamy do tego, na przykład trzymiesięczną gwarancję.

Trzeba to przemyśleć. Moje zdanie, pomimo zaskakujących wyników tego testu, jest dalej niezmienne, to znaczy uważam, że najlepiej kupować oryginalne, używane lasery pod warunkiem, że mamy w miarę pewność iż są w dobrym stanie. Jeżeli takowej nie mamy to warto zaryzykować zakup zamiennika, ale nie dając się przy tym nabić w butelkę co do jego ceny. Niektórzy sprzedawcy liczą sobie nawet 70zł (chore!) za taki zamiennik i ta cena z pewnością nie jest warta świeczki. Zakup takiego zamiennika rozważałbym jedynie do kwoty 40zł z wysyłką, tak jak w moim przypadku i pod warunkiem, że dostałbym na niego również gwarancję.

Gdy już zdecydujemy się na to czy kupujemy zamiennik czy oryginał i wybrany przez nas egzemplarz trafi do naszych rąk to możemy przejść wreszcie do wymiany lasera w naszym PlayStation.

Jak wymienić laser? 

Wymiana lasera jest bardzo prosta i nawet kompletny laik nie powinien mieć z nią żadnego problemu. Wystarczy jedynie trochę wolnego czasu oraz średniej wielkości wkrętak krzyżowy by móc uzbroić naszą konsolę w nowy laser. Zanim jednak do tego przejdziemy, tak jak w przypadku wcześniej wspomnianej kalibracji, należy odłączyć konsolę od wszelkich źródeł energii (zasilanie, kable A/V) i sprawdzić, czy w jej środku nie znajduje się żadna płyta z grą. Gdy to już zrobimy możemy przejść do samej wymiany.

Poziom trudności: łatwy
Czas trwania: 5 - 10 minut
Potrzebne narzędzia: Zestaw śrubokrętów, w tym średniej wielkości krzyżak.

  1. Najpierw odłączoną konsolę kładziemy na czymś miękkim i przewracamy do góry nogami. Od razu możemy zauważyć, że konsola jest skręcona sześcioma śrubkami, oznaczonymi na zdjęciu, które musimy wykręcić. Odkładamy je gdzieś na bok, żeby nie zgubić.

2. Następnie przewracamy konsolę na właściwą pozycję i zdejmujemy górną obudowę. Możemy to zrobić bez żadnych obaw, gdyż nie jest ona w żaden sposób połączona, na przykład okablowaniem z dolną i powinna dość łatwo dać się zdjąć. Naszym oczom powinien wówczas ukazać się następujący widok.

3. Tak wygląda właśnie środek konsoli, ale nas interesuje jedynie laser, który jak widać na zdjęciu jest połączony z płytą główną taśmą oraz kablem zasilającym. Z poprzedniej części tego kompendium wiemy już, że w zależności od modelu konsoli, gniazda taśmy i kabla zasilającego mogą znajdować się w różnych miejscach na płycie głównej, ale nikt nie powinien mieć problemu z ich zlokalizowaniem.

  1. Gdy już znajdziemy oba gniazda to możemy się zabrać za odpięcie od nich taśmy i kabla zasilającego. Przy tym etapie należy się na chwilę zatrzymać, gdyż jest to chyba jedyny moment całej wymiany, w którym możemy coś uszkodzić. Otóż owe gniazda są dość delikatnie przylutowane do płyty głównej i przy gwałtownej próbie wypięcia taśmy, a zwłaszcza kabla zasilającego, może okazać się, że wraz z nim wyrwiemy też samo gniazdo.

Dlatego też przypominamy sobie lata dziecięce i uwagę mamy by wyciągać wtyczkę nie szarpiąc za kabel, ale przytrzymując kontakt i tę zasadę stosujemy również tutaj. Wystarczy, że przy wyciąganiu taśmy i kabla przytrzymamy paznokciem lub palcem oznaczone na zdjęciu gniazda i nic złego nie powinno się stać. Oczywiście wedle uznania do przytrzymania można wykorzystać bardziej zaawansowany sprzęt, jak na przykład pęseta, ale nie jest to niezbędne.

5. Po wypięciu taśmy i kabla możemy już spokojnie wyjąc cały laser. Nie jest on w żaden inny sposób przypięty do blachy przykrywającej płytę główną konsoli, a jedynie osadzony na trzech „nóżkach”. Po wyjęciu lasera naszym oczom powinien ukazać się następujący obraz.

6. Teraz wystarczy tylko w analogiczny sposób położyć w miejsce starego, nowy laser, a następnie wpiąć taśmę oraz kabel zasilający we właściwe gniazda oraz założyć górną obudowę konsoli. Na razie nie ma potrzeby skręcać całości, gdyż warto najpierw sprawdzić, czy nowy nabytek działa. Jeżeli tak, to możemy wreszcie skręcić PlayStation oraz cieszyć się z samodzielnej dokonanej wymiany lasera.

 

Jak wymienić sam mechanizm lasera?  

 

Wymiana lasera na nowy, jak widać powyżej, jest bardzo prosta, ale niestety kosztowna. Istnieje jednak sposób aby trochę zaoszczędzić. Jedyny warunek to posiadanie jakiegoś lasera do PlayStation, nawet niekompletnego (przykładowo bez tacki), który będzie miał sprawny sam mechanizm. Co ciekawe w tym przypadku nie musi być to nawet dokładnie taki sam model lasera jak w naszej konsoli.

W pierwszej części tego kompendium dowiedzieliśmy się, że każdy model PlayStation ma swój dedykowany laser, ale warto pamiętać, że różnią się one głównie budową lub długością taśmy, podczas gdy ich mechanizm jest bardzo podobny. W związku z tym gdy tylko pozwala na to długość taśmy, możemy pokusić się nawet o włożenie mechanizmu lasera z ostatniego modelu PlayStation SCPH-9002 do pierwszego PlayStation SCPH-1002 co na pierwszy rzut oka wydaje się niemożliwe z racji innej architektury obu tych laserów.

Tyle teorii, przejdźmy do konkretów. Jakiś czas temu kupiłem PlayStation SCPH-1002 z laserem KSM-440ACM. Niestety okazało się, że laser ten nie czytał żadnych gier. Naprawa i kalibracja nie przyniosły żadnych efektów. Ponieważ nie miałem takiego lasera w domu, pozostawał mi jedynie zakup nowego. Na szczęście gdzieś w szufladzie znalazłem jakiś stary laser z ostatniego modelu PlayStation, a więc KSM-440AEM, który jak na zamieszczonym poniżej zdjęciu nie posiadał kompletnie tacki. Nie byłem pewien czy jest on sprawny, ale postanowiłem to sprawdzić.

Pomyślałem, a co by się stało jakbym przełożył sam mechanizm tego lasera do obudowy uszkodzonego lasera, który ma za to dobrą tackę? Odpowiedzi możecie się już domyślić. Cała wymianę udało się wykonać bez żadnych problemów, a dzięki takiemu rozwiązaniu zaoszczędziłem sporo pieniędzy i wykorzystałem, wydawałoby się zbędny odpad. W tym przypadku jedyne co nas ogranicza to nawet nie model lasera, ale długość jego taśmy, dlatego zanim przejdziemy do wymiany mechanizmu lasera, upewniamy się, że jego taśma dochodzi do gniazda na konsoli oraz że posiadamy zestaw bardzo małych, wręcz zegarmistrzowskich śrubokrętów bez których wymiana mechanizmy lasera jest niemożliwa.

Poziom trudności: średnio zaawansowany
Czas trwania: ok. 30 - 40 minut
Potrzebne narzędzia: Zestaw śrubokrętów, w tym bardzo mały śrubokręt płaski lub krzyżak

  1. Na początek musimy wyciągnąć z naszego lasera, będącego dawcą części, sam mechanizm. Zaczynamy od wykręcenia dwóch śrubek oznaczonych na poniższym zdjęciu. Oczywiście odkładamy je w widoczne miejsce, żeby ich nie zgubić. Dzięki temu będziemy mogli zdjąć górną obudowę lasera, która osłania cały mechanizm.

2. Po odkręceniu wspomnianych śrubek delikatnie wysuwamy obudowę, powolnym ruchem, w kierunku przeciwnym do tacki na której osadza się płytę z grą. Można przy tym sobie pomóc odczepiając paznokciem boczne zaczepy dodatkowo utrzymujące pokrywę lasera. Trzeba to robić w miarę delikatnie, żeby niczego nie złamać.

3. Gdy się nam to uda powinniśmy się dostać do mechanizmu lasera, który wygląda tak.

4. Teraz interesuje nas plastikowy zaczep z ząbkami, który odpowiada za mocowanie całego mechanizmu w korpusie obudowy.

5. Wbrew pozorom jest to bardzo solidna konstrukcja, którą na dodatek łatwo zdemontować. Otóż na końcu szyny po której przesuwa się cały mechanizm, znajduje się zaznaczony na zdjęciu kwadrat. To właśnie przez niego da się wypiąć wspomniany zaczep, który z drugiej strony ma również kwadratowy kształt.

6. Aby to zrobić należy przesunąć cały mechanizm tak jak na zdjęciu, oddalając go maksymalnie od tacki, w kierunku kwadratu z którego wypina się zaczep. W trakcie przesuwania czuć pewien opór, ale nie powinniśmy się nim przejmować.

7. Teraz już możemy się pozbyć zaczepu. Delikatnie podważamy jego oba brzegi paznokciami uważając przy tym by go nie złamać, a następnie delikatnym ruchem przesuwamy w prawo, to znaczy w tym kierunku, gdzie znajdował się wspomniany wyżej kwadratowy otwór w szynie.

8. Zaczep powinien bez żadnego oporu puścić i odczepić się od metalowej konstrukcji mechanizmu lasera. Wszystko powinno wyglądać tak jak na zdjęciu.

9. Teraz już bez żadnych problemów można wyjąc cały mechanizm z korpusu lasera.

10. Ten proces musimy powtórzyć w przypadku uszkodzonego lasera z naszej konsoli. Gdy już uda się nam go wymontować, wystarczy przełożyć do niego wcześniej wymontowany sprawny mechanizm, a następnie poskładać całość, by móc cieszyć się ze sprawnego lasera, a co za tym idzie sprawnej konsoli. Złożony laser podpinamy do konsoli i sprawdzamy czy wszystko działa. W moim przypadku poskutkowało i działa do dziś. Jeżeli wszystko jest w porządku to skręcamy konsolę i kontynuujemy swoją przygodę z PlayStation.

 

Jak wymienić tackę lasera?  

 

Ostatnią kwestią, którą chciałbym poruszyć w tym kompendium jest wymiana tacki (kółka) lasera na której osadza się płytę. Czasami bowiem zdarza się, że to nie mechanizm, ale właśnie tacka uniemożliwia nam poprawne odtwarzanie gier. Mowa tu oczywiście o konsoli, w której owej tacki brakuje, tak jak w tym laserze z którego wymontowywaliśmy przed chwilą mechanizm, chociaż akurat ten egzemplarz ma jeszcze drobne części tacki na bolcu, których nie zdążyłem usunąć. Niemniej zakładamy, że ich nie ma.

W takim przypadku jedyne racjonalne wyjście to zakup nowej tacki, której cena oscyluje od kilku do kilkunastu złotych z wysyłką. Zakupioną tackę należy nałożyć na bolec silniczka, który odpowiada za obracanie płyty, pamiętając, że należy ją dobrze ustawić, tzn. mniej więcej na odległość 1 mm od obudowy mechanizmu lasera. Wbrew pozorom nie jest to łatwe, gdyż nie ma tutaj zbyt dużo miejsca na pomyłkę, gdyż jak za nisko osadzimy tackę, to może być nam potem bardzo trudno ją podnieść do góry. Trzeba to robić bardzo powoli i stopniowo. Najlepiej tackę nałożyć na bolec tak by solidnie się go trzymała, a potem z jakąś płytą stopniowo go obniżać, aż do momentu gdy uzyskamy satysfakcjonujący efekt.

Co jednak gdy znów chcemy zaoszczędzić trochę pieniędzy, a jesteśmy w posiadaniu uszkodzonego lasera, w którym akurat tacka jest kompletna? To chyba oczywiste, możemy ją z powodzeniem przełożyć, ale to nie będzie wbrew pozorom łatwe. Owszem, teoretycznie możliwe jest takie „lawirowanie” tacką, że zejdzie ona z bolca, ale w rzeczywistości jest to bardzo trudne i wiem o czym mówię bo na cztery próby jakie robiłem tylko jedna zakończyła się sukcesem, a pozostałe niestety połamaniem tacki. W związku z tym polecam bezpieczniejszy sposób, który wymaga sporo czasu, odpowiedniego śrubokręta i cierpliwości, ale który ma znacznie większe szanse powodzenia. Otóż zamiast ryzykować przekładanie samej tacki, możemy spróbować przełożyć cały silniczek wraz z tacką oraz płytką, z której wychodzi kabel zasilający, a oto jak to można zrobić.

Poziom trudności: średnio zaawansowany
Czas trwania: całości: ok. 40 - 50 minut
Potrzebne narzędzia: Zestaw śrubokrętów, w tym bardzo mały śrubokręt płaski lub krzyżak, wręcz zegarmistrzowski

  1. Oczywiście by móc przełożyć tackę z silniczkiem musimy pozbyć się całego mechanizmu z soczewką według powyższego poradnika. Zaczynamy więc od stanu z poniższej fotografii i tutaj jedna uwaga. Ja do tego poradnika wykorzystałem laser bez tacki (innego nie miałem), przez co łatwiej mi było wykręcić śrubki mocujące silniczek do obudowy lasera. Niemniej laser z tacką ma specjalne w niej otwory i nie ma problemu z ich wykręceniem. Potrzeba do tego jedynie bardzo mały śrubokręt, a najlepiej ich zestaw. Gdy takowy już zdobędziemy możemy przejść do wykręcenia zaznaczonych na foto śrubek.

2. Gdy tego dokonamy to powinniśmy być w stanie delikatnie wyciągnąć silniczek z tacką z obudowy lasera uważając przy tym by nie zerwać kabelków łączących go z płytką w innym miejscu lasera.

3. Ta płytka, na której znajduje się gniazdo zasilające laser, to już ostatnia bariera która stoi nam na przeszkodzie, przed demontażem całości. Trzyma się ona na bardzo małej śrubce ulokowanej w zaznaczonym na zdjęciu miejscu.

4. Należy ją delikatnie wykręcać, uważając, żeby nam gdzieś nie wyleciała, gdyż jest na tyle mała, że mogą pojawić się problemy z jej znalezieniem. Gdy ją wykręcimy możemy się cieszyć w pełni zdemontowanym laserem.

  1. Przypominam, że wyobrażamy sobie, że demontowany w tym poradniki silniczek ma tackę. Proces powtarzamy w laserze do którego chcemy przełożyć sprawny silniczek z tacką. Następnie dokonujemy zamiany, skręcając pomału wszystko. Gdy się nam to uda podpinamy całość do konsoli i sprawdzamy czy wszystko działa. Jeżeli tak to skręcamy obudowę konsoli i od tej pory możemy się cieszyć sprawnym laserem w naszym PlayStation.

Trochę się rozpisałem, ale mam nadzieję, że udało mi się w tym artykule zebrać informacje na temat tego jak można naprawić czy wymienić laser od PlayStation. Wszystko opisałem bazując na swoim doświadczeniu i będąc wbrew pozorom laikiem w tym temacie, gdyż z naprawami konsol nie mam do czynienia na co dzień. Wszystko wyszło raczej metodą prób i błędów i mam nadzieję, że komuś ułatwi naprawę bądź wymianę lasera swojej konsoli i pokarze, że praktycznie każdy może dokonać tego co tu opisałem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ładowanie