Conker's Bad Fur Day

Nintendo 64

Utworzono: 26 czerwca 2021
Autor: Hydragorn
Odsłon:

82

Conker's Bad Fur Day to gra pełna specyfiki, której brakuje innym tytułom. W przeciwieństwie do większości gier jej fabuła nie stoi twardo na ziemi, ale lewituje w obłokach żartu i zabawy. Myślę, że ta przenośnia dobrze streszcza cały sens tej produkcji.

Po uruchomieniu konsoli i zapuszczeniu gry już po paru minutach grania dostrzegamy, że celem jej wydania jest rozśmieszenie gracza. Gra obfituje w różnorakie śmieszne scenki i motywy. Znajdujemy w niej parodie wielu filmów i gier. Są to między innymi: "Matrix", "Obcy: Decydujące starcie", "Terminator", "Dracula", "Resident Evil". Z gier rozpoznałem jedynie "Medal of Honor", a z postaci "Grim Reaper", czyli "nieugięty żniwiarz", a po ludzku: śmierć z kosą ;). Gra nadaje się raczej dla osób starszych i znających angielski, aby zrozumieć cały humor, który w niej występuje. Nie nadaje się jednak dla młodszych graczy, gdyż zdarzają się niekiedy scenki demoralizujące i ostre słownictwo. Jednak z drugiej strony, często dziecko nie rozumie perwersji zawartej w grze jak i słownictwa sprawiając, że dla dzieci jest ona właściwie nieszkodliwa.

 

Ciekawym zjawiskiem jest fakt, że postacią, w którą wciela się gracz jest czerwona wiewiórka o imieniu Conker. Przechodząc kolejne etapy gry coraz bardziej zrywamy boki ze śmiechu grając sympatycznym Conkerem. Jako gracz masz do wykonania bardzo wiele subquestów. Niektóre z nich to spłukanie śpiewającego tenorem kału używając niedaleko umieszczonej spłuczki lub zgaszenie płonących diabełków za pomocą własnego moczu generowanego po wypiciu pokaźnej ilości piwa ;). Zabawne jest też to, że prawie wszystkie mniejsze przedmioty w grze żyją. Przykładem może być żywy snopek słomy, żywa metalowa skrzynka bądź żywe pieniądze, które chcą zostać złapane. Również klucze trzeba złapać ogłuszając je swoją główną bronią, czyli patelnią i dopiero wtedy można je użyć do otworzenia zamka. Gra obfituje w różne obrzydliwe, a niekiedy sprośne sceny. Nie są one sprośne wprost, ale każdy jest w stanie domyślić się o co chodzi ;). Przykładem może być cycaty słonecznik rodzaju żeńskiego oczywiście, który nie daje się zapylić przez króla pszczół. Twoim zadaniem jest pomóc owemu królowi. Gdy to zrobisz będziesz potem mógł podskakiwać na wielkim sprężynującym biuście słonecznika aby dosięgnąć pieniądze znajdujące się na wyższej półce... Takich motywów jest znacznie więcej, ale moim celem nie jest opisywanie ich wszystkich, ale nakłonienie ciebie - drogi czytelniku do zagrania w omawianą grę ;).

Zachęcająca jest też fabuła gry, która jest po prostu niedorzeczna i stanowi dodatkowy czynnik rozweselający... Gra nie nadaje się dla ludzi szukających mocnych realistycznych wrażeń, ale dla osób chcących się zrelaksować w krótkich okresach pomiędzy napadami diabolicznego śmiechu ;). Jeśli chodzi o grafikę, to jest ładna i kolorowa. Czasem bywa nieco cukierkowa, ale nie razi to tak bardzo jak w przypadku gier "poważnych". Ładnie są wykonane postaci, a i teksturom nie można niczego zarzucić... Muzyka z kolei jest jeszcze lepsza od grafiki. Świetnie pasuje do otoczenia i jest miła dla ucha. Wyjątek stanowi muzyka w obszarze legowiska żuków gnojowych, która dobrze pasuje do obszaru, ale nie jest tak miła dla ucha jak inne, gdyż jej refrenem są różne dźwięki pochodzenia organicznego typu: pierdnięcia i beknięcia wszelkiej maści ;). (Z rozrzewnieniem przypominam sobie długie posiadówy w kiblu spowodowane ostrym rozstrojem żołądka ;)). Lokacje są wykonane bardzo starannie i prezentują się bardzo dobrze. Wiele przedmiotów rzuca dynamiczne cienie i widoczne są czasem ładnie wykonane refleksy... Wartym odnotowania jest fakt, że gra posiada tryb mulitiplayer, niestety nie posiadałem dodatkowego joypada aby móc go przetestować

To wszystko sprawia, że gra bardzo trwale przykuwa do siedzenia i nie pozwala się nudzić. Moim zdaniem jest to bardzo dobry tytuł i polecam ją każdemu, któremu nie straszne są hektolitry wymiocin, tony kału i całe serie śmiesznych i niekiedy nieco sprośnych scenek 😉

 

Recenzja pierwotnie była opublikowana 5 lipca 2005r. w serwisie Nintendo64 Zone.

 

Ocena ogólna 10

Autor: Hydragorn

Grafika 100%

Dźwięk 100%

Grywalność 100%

3 komentarzy dla “Conker's Bad Fur Day

  1. Jedną z flagowych gier N64, będąca w większości topek. W orginal grałem tylko przelotnie, ale wersję na Xa ukończyłem. Ciekawe czy ktoś nowy jest wstanie wychwycić nawiązania do popkultury przełomu milenium.

  2. Same 10tki? Serio?? Ta gra jest może i dobra, ciekawa i inna niż reszta na N64. Ale na 10tki w żadnym z powyższych elementów nie zasługuje. Recenzent mocno odleciał

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ładowanie