RetroAge Artykuł, Retrospekcje 100 najlepszych gier wszech czasów [2/4]
ArtykułRetrospekcje

100 najlepszych gier wszech czasów [2/4]


70. Tetris


Liczba punktów
155
Platformy:
niemal wszystkie
Typ gry
Logiczna
Data wydania:
1984
Wydawca / Producent
Alexiej Pajitnov

W 1984 roku, pracownik Moskiewskiej Akademii Nauk – Alexey Pajitnov, przewrócił do góry nogami całą branżę gier. Co prawda nie spodziewał się takiego obrotu sprawy,ale stworzona przez niego gra Tetris weszła na rynek przebojem i w krótkim czasie doczekała się konwersji na niemal każdą możliwą platformę, a jej wariacje powstają do dnia dzisiejszego.

Najbardziej znana jest jednak wersja na konsolę Game Boy, a to za sprawą tego, że przy pomocy handhelda każdy mógł nosić swoją ulubioną grę ze sobą i bawić się układaniem klocków zarówno w domu, na podwórku jak i w autobusie.

Gra polega na układaniu spadających z góry ekranu klocków w taki sposób, aby w poziomie zapełniły pełny wiersz. Dostępnych jest 7 różnych klocków, które podczas lotu można obracać. Należy też wspomnieć o stale zwiększającej się prędkości spadających klocków wraz ze wzrostem poziomu trudności. W grze B naszym zadaniem jest ułożenie 25 wierszy, po których zobaczyć będzie można animowane wstawki.

Tetris to prosta i jednocześnie genialna gra przy której można spędzić ogromną ilość czasu. Wielokrotnie miałem tez problem z odzyskaniem konsoli z grą gdy dałem 'na chwilę’ pograć tacie.

opis: Gimiak, Axi0maT



69. Crash Bandicoot 3: Warped


Liczba punktów
155
Platformy:
PSX, PSN
Typ gry
Platformówka
Data wydania:
1998
Wydawca / Producent
Universal Interactive

Studios / Naughty Dog

Wydany w 1998 roku Crash Bandicoot 3: Warped był kolejną grą z serii, która ukazała się na pierwszym PlayStation. Crash swego czasu był maskotką PSXa, a zdolna ekipa Naughty Dog tworzyła z Sony tak samo udane połączenie wydawca-producent, jak kiedyś Rareware z Nintendo.

Crash Bandicoot 3: Warped to gra platformowa. Wykonanie świata przedstawionego jest w niepełnym 3D, gdyż nie mamy pełnej swobody w przemieszczaniu się bohaterem. Oczywiście sterowanym przez nas jamjarem (ot takie dziwne stworzenie) możemy poruszać się w trzech wymiarach, jednak ograniczenie dotyczyło leveli. Każdy wykonany jest na zasadzie korytka, w którym szło się w głąb ekranu – ten styl wykonania gry, przykleił serii łatkę produkcji wykonanej w 2,5D.

Urozmaicenia dodawały plansze, w których sterowana przez nas postać mogła pływać, lub jeździć na motocyklu. Ciekawym elementem były nie tylko lokacje, w których szliśmy w głąb ekranu (widząc co znajduje się w oddali), ale i także te, w których uciekaliśmy przed goniącym nas potworem (w stronę gracza, tak jakby Crash miał za chwilę wyskoczyć z ekranu). Ten motyw rozgrywki był na tyle interesujący, gdyż gracz nie wiedział, co pojawi się za chwilę, jaką przeszkodę trzeba będzie ominąć/lub przeskoczyć, a zbliżające się monstrum wzbudzało ciarki na plecach. Crash Bandicoot 3: Warped choć mógł wydawać się grą szybką, to jednak pozwalał wytrwalszym na zbieractwo różnego rodzaju kryształków. Dodatkowo każdy level można przejść na czas, co wprowadzało element rywalizacji, sprawdzenia siebie i pobijania rekordów.

Crash Bandicoot 3: Warped to jedna z najlepszych platformówek w swoim gatunku na PlayStation. Ciekawie zaprojektowane levele nie pozwalały się nudzić, a sposób prowadzenia rozgrywki w 2,5D bawił na całej lini. Crash z numerkiem „3” był jedna z piękniejszych i ciekawszych gier na PSX’a – nie można przejść obok tej gry obojętnie. Jamjar w tym przypadku, miał w tamtym czasie taką samą moc sprawczą jak hydraulik na konsolach konkurenta. Pozycja obowiązkowa na „szaraka”.

opis: ramzes64



68. Pokemon Red/Blue/Yellow


Liczba punktów
157
Platformy:
GB
Typ gry
jRPG
Data wydania:
1996
Wydawca / Producent
Nintendo / Game Freak

W zestawieniu stu najlepszych gier wszech czasów nie mogło zabraknąć tego flagowego tytułu Nintendo. Pod koniec lat 90-tych Pokemony były naprawdę mocnym zastrzykiem energii dla klasycznego GameBoy’a ustępującego już miejsca nowej wersji Color.

Pokemon Red/Blue/Yellow to gry RPG skierowane do młodszych graczy. Podczas rozgrywki wcielamy się w postać chłopca z Pallet Town, który postanawia zostać trenerem Pokemonów. Celem gry jest zdobycie tytułu mistrza Ligi Pokemon. Aby to osiągnąć, potrzebny jest długi trening naszych stworków. Pokemony zdobywają doświadczenie podczas prostych turowych walk. Świat, który dane nam jest odwiedzić nazywa się Kanto. Obfituje on w zróżnicowane tereny – góry, lasy, tropikalne wyspy.

Gra w swoich założeniach jest mało skomplikowana, jednakże każdy kto chociaż raz spróbował łapania małych stworków zapewne potwierdzi jak bardzo uzależniający jest to tytuł. Gry z serii Pokemon sprzedawały się znakomicie, świat opanowała prawdziwa mania kieszonkowych stworków. Od początku serii towarzyszył podział na dwie bliźniaczo podobne części, które różniły się tylko występowaniem w nich ekskluzywnych stworków. Wymuszało to na graczach kooperację, ponieważ, aby złapać wszystkie 150 Pokemonów niezbędna była wymiana z inną osobą. Zabieg ten z pewnością przyczynił się do jeszcze lepszej sprzedaży gry. Pokemon Red/Blue/Yellow to coś więcej niż tylko zwykła gra. Historia pokazała, że tytuł ten jest ponadczasowy – formuła gry nie zmienia się od kilkunastu lat, a unowocześnione wersje Pokemonów do dziś bawią graczy na całym świecie – z tym, że teraz na dwóch ekranach konsoli Nintendo DS.

Mimo, że Pokemon Red/Blue/Yellow nie znalazł się na szczycie naszego Top 100, to należy się tej grze kilka słów uznania. Nieważne, czy kiedykolwiek grałeś w Pokemony, możesz zacząć nawet dziś na którymkolwiek z handheldów japońskiego giganta – klimat będzie podobny jak na stareńkim ekranie czarno-białego GameBoy’a. Dziękuję ci, Nintendo, za to, że stworzyliście tytuł, którym mogę bawić się od wielu lat – wciąż odnajdując w sobie małego chłopca.

opis: kamimak



67. Dune II: Battle for Arrakis
(Dune II: The Building of a Dynasty)


Liczba punktów
160
Platformy:
PC, Amiga, SMD
Typ gry
RTS
Data wydania:
1992
Wydawca / Producent
Virgin Interactive / Westwood Studios

Gdzieś w odległym zakątku kosmosu na pustynnej planecie Arrakis, trzy rody zaciekle walczą ze sobą o kontrolę nad tym piaszczystym skrawkiem wszechświata. Wszystko dlatego, że między kolejnymi ziarenkami piasku można tu odnaleźć melanż – tajemniczą przyprawę umożliwiającą jasnowidzenie niezbędne do uniknięcia niebezpieczeństw ponadwymiarowych podróży kosmicznych. Atrydzi, Harkonenowie oraz Ordosi przeczesują więc kolejne wydmy w poszukiwaniu cennej substancji przy okazji zwalczając się nawzajem.

Gra powstała w Westwood Studios oparta została na motywach serii powieści zapoczątkowanej przez książkę „Diuna” Franka Herberta, uznawanej przez wielu za niedościgniony wzór literatury science fiction. Dune 2 postrzegana jest jako pierwsza strategia czasu rzeczywistego (RTS), a co za tym idzie jest prekursorem tego gatunku. Oczywiście przed tym tytułem powstały inne, które miały podobny schemat rozgrywki, jednak dopiero w Dune 2 wszystkie elementy z poprzednich produkcji zostały odpowiednio ze sobą połączone i tym samym zagrały ze sobą wręcz doskonale. Gra stała się tym samym wyznacznikiem standardów w gatunku RTS z którego czerpie się wzorce aż do dnia dzisiejszego.

Dune 2 to przede wszystkim rozbudowana i urozmaicona rozgrywka. Mnóstwo jednostek o zróżnicowanych zdolnościach bojowych, wiele typów budynków używanych przy rozbudowie bazy, oraz innowacyjne i intuicyjne sterowanie (jak na ówczesne standardy) .

Gra odniosła ogromny sukces i doczekała się kilku kontynuuacji, które jednak nie stały się już tak wielkimi hitami jak pierwowzór. Po niemal dwóch dekadach od premiery Dune 2 trąci już poważnie myszką i niestety zastarzała się znacznie. Wciąż jednak ma swój niepowtarzalny futurystyczny klimat, dzięki któremu sentymentalni gracze gotowi są ponownie po nią sięgnąć.

opis: Axi0maT



66. Cadillacs and Dinosaurs


Liczba punktów
162
Platformy:
Arcade
Typ gry
Beat ’em up
Data wydania:
1993
Wydawca / Producent
Capcom

Capcom to firma która swego czasu wypluwała ze swoich studiów developerskich kolejne produkcje z prędkością porównywalną ze strzelaniem z AK-47. Jakby tego było mało, niemal wszystkie ich produkcje to większe bądź mniejsze hity. Cadillacs and Dinosaurs to jedna z wielu produkcji które powędrowały do salonów gier. Dla większości graczy wyjątkowa bo nigdy nie doczekała się konwersji na sprzęt domowy i pozostała na zawsze wyłącznie na automatach.

Cadillacs and Dinosaurs to klasyczny beat ’em up jakich wiele. Nie wnosi kompletnie nic do gatunku i na pierwszy rzut oka niczym specjalnym też się nie wyróżnia. Skąd więc obecność na liście najlepszych? Najwyraźniej genialny gameplay wystarcza do tego aby wygryźć większość innych bardziej znanych i wielkich tytułów.

Sama rozgrywka w Cadillacs and Dinosaurs jest o wiele prostsza niż konstrukcja cepa. Do wyboru cztery postacie którymi idziemy w prawo i pierzemy po mordach wszystko, co pojawi się na ekranie. Bandziory i zakapiory podskakują? Z laczka ich. Każdy poziom obowiązkowo kończy się pojedynkiem z bossem, któremu oczywiście o wiele trudniej sklepać facjatę.

Zgodnie z tytułem przewijają się też dinozaury oraz wspaniały Cadillac, którym można pojeździć. Po co taka wstawka? Nie wiadomo. Pewnym jest jednak, że gierka jest masakrycznie grywalna. Łapy kleją się od arcade sticka wystającego z budy, która wręcz ocieka miodem. Sporo ciosów, różnorodni przeciwnicy, spory arsenał broni. Nic tylko grać i nie oglądać się za siebie. Uwaga – Cadillacs and Dinosaurs wciąga jak diabli, więc bez pełnego portfela nie podchodzić!

opis: Axi0maT



65. World of Goo


Liczba punktów
163
Platformy:
PC, Wii, MAC
Typ gry
Logiczna
Data wydania:
2008
Wydawca / Producent
2D Boy

Czasy kiedy małe grupki kilku zapaleńców tworzyły wielkie hity minęły bezpowrotnie. Nadeszła epoka ogromnych produkcji wartych dziesiątki miliony dolarów, nad którymi pracują setki osób przez kilka lat. Grafika musi wyciskać max z możliwości konsoli, grywalność powinna być tak miodna, żeby wylewać się z ekranu telewizora prosto na podłogę. Na szczęście raz na jakiś czas trafiają się jeszcze miniaturowe perełki, które dają prztyczka w nos wielkim potentatom branży i kilkoma megabajtami wręcz zmiatają największe produkcji z powierzchni ziemi.

Jedną z takich gier jest World of Goo. Fenomenalna w swojej prostocie gra logiczna, której geniuszu nie sposób opisać. Zasada gry jest banalna. Mamy garstkę glutów za pomocą których musimy stworzyć budowlę po której część żelków wdrapie się i przedostanie do wyjścia. Spytacie czy to wszystko? Tak, to wszystko. I co niby w tym takiego ciekawego? Odpowiem innowacja, świeżość pomysłów i rozwiązań, fantastyczna zabawa fizyką, niesamowity mroczny klimat. To wszystko właśnie cechuje World of Goo. Uwierzcie mi, że to wystarczy aby przyciągnąć na dłuuugie godziny.

Z całą pewnością World of Goo to tytuł niezbyt znany, leżący gdzieś z boku i czekający tylko na to aby go odkryć. Nie miał kampanii reklamowej za 10 milionów dolarów. Nie doczekał się recenzji w wielu prestiżowych pismach i serwisach internetowych. Nie ma olśniewającej oprawy audiowizualnej i nie wydano go w edycji kolekcjonerskiej z gratisowym silnikiem samochodowym czy karabinem snajperskim. Nie zmienia to jednak faktu, że World of Goo to gra genialna. Kto kiedyś spróbował ten wie o czym mówię. Kto nie miał okazji, niech sam się przekona. Warto tym bardziej, że gra kosztuje dosłownie kilka przysłowiowych groszy.

opis: Axi0maT



64. Grand Theft Auto: San Andreas


Liczba punktów
164
Platformy:
PS2, PC, XBOX,

X360, MAC
Typ gry
Gra akcji
Data wydania:
2004
Wydawca / Producent
Rockstar Games / Rockstar North

Rockstar ma takie tendencje, że ich gra zawsze dokonuje jakiegoś przełomu – raz większego (rewolucja jaką było GTA3) i raz mniejszego. Tym razem developer zadecydował, że powiększy dotychczasowe pole działań i zaserwuje nam coś POTĘŻNEGO. Tytułowe San Andreas to fikcyjny stan którego obszar oddano do dyspozycji gracza. Rozmiarem bez problemu mógłby konkurować z niektórymi z gatunku RPG (a niektóre to nawet przewyższa), a i jego architektura wcale nie jest byle jaka. San Andreas zostało podzielone na 3 miasta – Los Santos, Las Venturas i San Fierro.

Główny bohater gry, czarnoskóry, Carl Johnson (dla ziomków CJ) przylatuje do Los Santos po dłuższej nieobecności. Do powrotu zmusza go wieść od jego brata Sweet’a – ich matka nie żyje. Właściwie to została zabita, a CJ będzie się starał dowiedzieć kto to zrobił.

Jak zwykle GTA może pochwalić się różnorodnością misji oraz ich ilością. Sam główny wątek wystarczy na jakieś 25-30 godzin, a jeśli chcemy zrobić grę na 100% to zajmie nam to o wiele, wiele więcej czasu. Misje są naprawdę fajnie pomyślane i wykonywanie ich nigdy nie jest poprzedzone myślą: „Znowu jakieś głupie zadanie” – to się tej gry nie tyczy.

GTA San Andreas skupia w sobie wiele elementów, które czynią ten tytuł wielkim. Ogromny nacisk położono na customizację. Możemy ubierać, czesać a nawet tatuować głównego bohatera wedle własnego uznania. To samo tyczy się samochodów, które dzięki opcji tuningowania można odmienić nie do poznania. Poza tym gangsterskie porachunki, mnóstwo strzelania i policyjne pościgi, ale to przecież esencja każdego GTA.

System rozgrywki w GTA w dalszym ciągu pozostaje niezmieniony – free-roaming jest jego podstawą. Rockstar po raz kolejny zademonstrowało jak należy robić „symulator” gangstera.

opis: Snake



63. Gran Turismo 4


Liczba punktów
164
Platformy:
PS2
Typ gry
Wyścigi
Data wydania:
2004
Wydawca / Producent
Sony Computer

Entertainment / Polyphony Digital

Biblia każdego konsolowego maniaka motoryzacji na czterech kółkach. Ok. 700 licencjonowanych samochodów, ok. 50 różnorodnych tras. Kilkaset godzin fascynujących wyścigów (wyścigów tym prawdziwe wyzwania do prawdziwych hardcorowców – wyścigo 24h). Jeden z najlepszych symulatorów samochodowych i jedna z najładniejszych gier na PS2. Mimo iż wielu graczy zarzuca serii wtórność to pomiędzy GT3, a GT4 żadna gra nie zdołała się nawet zbliżyć do tego, co oferuje dzieło Polyphony Digital. Dopiero FORZA Motorsport na konkurencyjnej platformie Microsoftu zdołała podnieść rękawicę rzuconą przez zdolnych japończyków. Gran Turismo 4 to gra, którą każdy konsolowy maniak symulacji samochodowych musi posiadać, obowiązkowo z wypasioną kierownicą 😉

opis: tbxx



62. Road Rash


Liczba punktów
165
Platformy:
niemal wszystkie 16 i 32 bi
t
Typ gry
Wyścigi
Data wydania:
1999
Wydawca / Producent
Electronic Arts

Wiecie, jaki jest najnudniejszy gatunek gier wideo? Wyścigi motocyklowe. Każda jedna gra z tegoż gatunku jest niemal identyczna. W każdej się ścigamy na tych samych pojazdach, cel wyścigu jest ten sam i ogólnie… Monotonia.

Aż tu nagle, nasi chłopcy-radarowcy z Electronic Arts (w czasach, kiedy nie robili niemal identycznych do siebie „fifów” i „enejdżelów”) wpadli na genialny pomysł, jak tu urozmaicić ściganie się bolidami.

Czego mógł oczekiwać młody, zbuntowany nastolatek? Nielegalnych wyścigów po mieście? Kopania i bicia konkurentów? Robienia „kuku” przechodzącym staruszkom? Uciekania przed policją? To wszystko mamy w jednym, ekscytującym pakiecie. Road Rash forever!

Ze względu na niewielkie różnice w tytułach kolejnych części Road Rash, nie do końca było wiadomo o którą akurat część chodziło głosującym dlatego zsumowaliśmy wszystkie głosy oddane na tę serię,

opis: Dred



61. Final Fantasy VI


Liczba punktów
167
Platformy:
SNES, PSX, GBA
Typ gry
jRPG
Data wydania:
1994
Wydawca / Producent
Square

Final Fantasy VI. Jak tylko usłyszę tą nazwę, to przebiegają mi po plecach dreszcze. Już samo intro tej genialnej i niemal idealnej gry może wprawić gracza w osłupienie. Mroczny, muzyczny wstęp na kościelnych organach jakby chciał poinformować gracza, że nie zostanie tu opowiedziana wesoła historia.

Tak, FFVI wyróżniało się w 1994 roku spośród innych jRPG na SNESa właśnie tym ciężkim klimatem, w zasadzie ponurą historią oraz steampunkowymi realiami. Oprócz tego, dostaliśmy największy wachlarz grywalnych postaci w dziejach serii, w tym takie niezapomniane persony, jak niepoprawny kobieciarz (swoją drogą także władca królestwa) Edgar, czy tajemniczy, pojawiający się znikąd i potrafiący wszystko zrobić dla pieniędzy ninja Shadow. No i oczywiście sama postać Terry, której skrywana przez nią tajemnica jest kluczowa w całej fabule gry. Nie wspomniałem jeszcze o Kefce? Ojejku… Toż to jeden z najbardziej szalonych czarnych charakterów w dziejach gier wideo! Zrobi wszystko, aby zdobyć władzę absolutną, nawet w imię zdrady najbliższych współpracowników. No i jeszcze obdarzony jest niezwykle sarkastycznym poczuciem humoru…

Dodam jeszcze, że ścieżka dźwiękowa napisana przez Nobuo Uematsu to prawdziwe arcydzieło tzw. VGM. A, i jeszcze te śliczne artworki stworzone przez Yoshitaka Amano. Final Fantasy VI to reasumując dzieło sztuki.

opis: Dred


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.